Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Krakowie rozpoczęły się testy nowych interaktywnych tablic informacyjnych

Dzięki tablicom zmiennej treści - bo tak nazywa się system - kierowcy mają być dużo lepiej poinformowani. Bez używania nawigacji GPS będzie można się dowiedzieć, ile zajmie nam dojazd do danego miejsca w Krakowie, czy na jakim parkingu Park&Ride najlepiej zostawić samochód.

W Krakowie rozpoczęły się testy nowych interaktywnych tablic informacyjnych
Fot. Bartłomiej Ziaja

Posłychaj relacji Bartłomieja Ziai

Nowe tablice na krakowskich ulicach pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Mają być dużo bardziej skuteczne niż te zamontowane kilka lat temu. Z wyświetlanych informacji dowiemy się  o alternatywnych przejazdach, czasie dojazdu czy liczbie dostępnych miejsc na parkingach Park&Ride.

Tablice zostały zamontowane w siedmiu miejscach - przy ulicy Skotnickiej, przy Zakopiańskiej w okolicach Opatkowic, przy Stella Sawickiego przy Orlińskiego, Wielicka Wlotowa, Wielicka nad Serafą, przy Powstańców Śląskich, przy ulicy Konopnickiej. Nowe tablice są wpięte do tak zwanego Inteligentnego Systemu Transportowego, to znaczy one są powiązane z tymi wszystkimi czujnikami, które i tak w mieście występują, czyli chociażby na przykład z takim systemem, który steruje światłami z systemami, które monitorują liczbę pojazdów, które wjeżdżają, wyjeżdżają z miasta, z kamerami monitoringu, które są umieszczone przy ulicach



- mówi Krzysztof Wojdowski z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Wśród kierowców opinie są podzielone. Wątpliwości budzą też koszty. 7 tablic kosztowało łącznie blisko 17 milionów złotych.
Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w innych Polskich miast między innymi we Wrocławiu czy Poznaniu. W tym roku na montaż 17 takich tablic zdecydowały się Katowice.


W tych miastach budzą one mieszane uczucia. Część mieszkańców innych miast podchodzi do tych tablic ironicznie, mówiąc, że niewiele dają, bo i tak całe miasto stoi. Wnioski są takie, że rzeczywiście tablice się sprawdzają, próbują chociaż trochę tę sytuację poprawić. Wiadomo, że jeśli miasto jest zakorkowane, to nie jest tak, że dzięki tablicy, dzięki temu systemowi te korki całkowicie znikną, ale rzeczywiście mogą choć trochę przyspieszyć podróż, zasugerować kierowcom omijanie co bardziej newralgicznych miejsc, właśnie większych korków

– komentuje Jacek Mosakowski.

Jak dodają urzędnicy, to dopiero testy tablic. Mają one potrwać pół roku. W tym czasie miasto chce sprawdzić między innymi, jakie komunikaty wyświetlać i jaka ma być szata graficzna. Jedno jest pewne – tablice z krakowskich dróg już nie znikną.

Powiązane

  • Kraków stawia na komunikację tramwajową. Wciąż jednak potrzeba motorniczych

    Elżbieta Raczyńska

  • Awaryjna naprawa torowiska na ul. Lubicz

  • Chaos i gigantyczne korki w rejonie Prądnika Czerwonego. Policja kieruje ruchem

    Bartłomiej Ziaja

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"