Kościół oo. Dominikanów w Krakowie wypełniony był po brzegi. W środę wieczorem odbyło się tam nabożeństwo w intencji uchodźców. Wierni modlili się za osoby, które zginęły w drodze do Europy oraz za tych, którzy są w drodze w poszukiwaniu lepszych warunków życia.
Posłuchaj relacji z nabożeństwa
Nabożeństwo miało charakter ekumeniczny. Liturgii słowa przewodniczył biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej Grzegorz Ryś. Obecni byli także ks. Józef Bartos z Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego oraz bp Jerzy Samiec z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.
W czasie homilii bp. Ryś odniósł się do słów z ewangelii: "Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie". Mówił do zgromadzonych, że bez odpowiedniego zrozumienia tych słów, dyskusja społeczna o przyjmowaniu uchodźców nie będzie pełna: "Nawet jeśli argumenty za przyjęciem uchodźców są wyciągane ze środka kościoła, to mają charakter myślenia politycznego. Może zamiast tego, warto zadać sobie pytanie o swoją hojność." - mówił. W czasie nabożeństwa zebrano datki na pomoc uchodźcom.
"Szczerze mówiąc, jest mi wstyd" - powiedział Radiu Kraków biskup Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego Jerzy Samiec - "Wstyd za klasę polityczną. Jesteśmy w trudnym okresie przed wyborami i doradcy medialni patrzą na słupki i podpowiadają jak się zachować. I skoro większość społeczeństwa wyraża swój strach przed przyjęciem uchodźców, to warto wtedy być przeciwko. A kiedy politycy wypowiadają bzdury, wiele osób w to wierzy i ten strach zaczyna się pogłębiać." - mówił biskup Jerzy Samiec.
Nabożeństwo nie było tradycyjną liturgią słowa. W czasie spotkania wymieniono imiona i przedstawiono historię osób, które zginęły próbując dotrzeć do Europy. "Wraz z uchodźcami, którzy dziś są między nami, wspominamy tych, którzy stracili życie na Morzu Śródziemnym i w innych miejscach szukając lepszej przyszłości dla siebie i swoich rodzin" - zapowiedzieli przed liturgią członkowie Wspólnota Sant'Egidio, która zorganizowała nabożeństwo.
- "Nie jestem ani na tak ani na nie, bo to nie jest takie proste, szukam odniesienia. To kwestia miłosierdzia. Na ten moment to najlepsze co możemy zrobić. Myśmy kiedyś prosili i udzielono nam pomocy. Nazywając się krajem katolickim powinniśmy też tak się zachowywać" - mówili w rozmowie z reporterką Radia Kraków uczestnicy nabożeństwa.
Podobne spotkania odbyły się w kilku polskich miastach, m.in. Szczecinie i Poznaniu. Treść modlitw przygotowała rzymska Wspólnota Sant'Egidio, która na co dzień zajmuje się opieką nad uchodźcami, a także ludźmi biednymi i wykluczonymi.
Czytaj również: Biskup Ryś o uchodźcach: "Nie można być chrześcijaninem i zwolnić się z odpowiedzialności"
Teresa Gut/ar