Tak przynajmniej zapowiada krakowskie MPK. To odpowiedź na skargi mieszkańców przedmieść Krakowa, którzy narzekają, że nie mają gdzie kupić biletu. Kupienie biletu na przykład w miejscowości Owaczary łatwe nie jest. W kiosku ich nie ma a w autobusach jest loteria. Czasmi podjedzie pojazd z biletomatem, czasami nie.
Pozostaje kupno biletu u kierowcy, ale i tu jest kłopot. Trzeba mieć wyliczoną kwotę. Jak nie mamy, musimy wysiąść i rozmienić, żeby nie ryzykować otrzymania 300 złotych mandatu od kontrolera.
Zmiany mają nastąpić w ciągu 2 lat. W tym czasie MPK chce kupić nowe autobusy podmiejskie. Wtedy wszystkie już będą wyposażone w biletomat. Do tego czasu musimy pamiętać, by kupić albo bilet miesieczny, albo zapas biletów podczas wizyty w Krakowie.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: