1000 kontroli, ani jednej kary - to bilans działań inspektorów krakowskiego MPO od czasu wprowadzenia nowej ustawy śmieciowej. Nie znaczy to jednak, że krakowianie są mistrzami segregowania.
Jak dowiedziało się Radio Kraków, wielu odbiorców śmieci narzeka na to, że mieszkańcy nie wrzucają odpadów do odpowiednich kontenerów. Na razie jednak MPO zamierza "edukować i nakłaniać". Jak twierdzi Krystyna Paluchowska, rzecznik MPO, "jeżeli będzie to koniecznie, w końcu sięgniemy po kary".
W opinii Krystyny Paluchowskiej na razie nie ma dokładnych danych, jak dokładnie śmieci w Krakowie są posegregowane. Szacuje się, że tylko ok. 15% wszystkich odpadów udaje się ponownie przetworzyć. To o kilka procent mniej niż np. w Skawinie czy w Wieliczce. Paluchowska przyznaje, że szczególnie w blokach nie zawsze śmieci oddawane są zgodnie z zaleceniami. Jak twierdzi, "choć trudno na razie o szczegółowe dane, wiadomo już że część kontroli nie było zadowalająca".
(Karol Surówka/ko)