Na placu Biskupim w Krakowie odbyła się pierwsza demonstracja solidarności z Ukrainą. Na miejscu są obywatele Ukrainy ze swoimi flagami, którzy martwią się szczególnie o swoje rodziny, które pozostały w kraju. Przyszli także Białorusini z charakterystycznymi biało - czerwono - białymi flagami wyrażającymi sprzeciw wobec Aleksandra Łukaszenki. Są także Polacy z transparentami wyrażającymi wsparcie dla naszych wschodnich sąsiadów i wieloma słowami solidarności. Podczas zgromadzenia nie zabrakło także okrzyków takich jak "Putin to morderca". Na miejscu jest dużo policji.
Posłuchaj co mówili protestujący
Na początku przed konsulatem zebrało się kilkanaście osób. Było to bardzo spontaniczne zgromadzenie, organizowane w ciągu godziny. Na miejscu dochodziło też do kuriozalnych spotkań. Jak tylko zaczęła się demonstracja, podchodzili ludzie, głównie starsi i pytali co się w ogóle dzieje. W odpowiedzi od zgromadzonych osób słyszeli, że cała Ukraina została zaatakowana przez Rosję i jest tam prawdziwa wojna. Nie mogli w to uwierzyć, byli absolutnie zszokowani i dopytywali kilka razy z niedowierzaniem.
W @krakow_pl pierwsza demonstracja przed Konsulatem Generalnym Rosji. Jest zaledwie kilkanaście osób, ale to zgromadzenie organizowane w ciągu godziny. Nastepne popołudniu i wieczorem. Okrzyki: "Putin morderca" i "Solidarni z Ukrainą". @RadioKrakow pic.twitter.com/CeETvyJ76C
— Tomasz Bździkot (@BzdzikotT) February 24, 2022
Nie brakuje słów solidarności. Wiele osób będzie zapewne stało na Placu Biskupim przez cały dzień. Kolejna oficjalna demonstracja ma się rozpocząć o godzinie 15.00, potem ta główna już o godzinie 19. Potem pochód prawdopodobnie przejdzie na Rynek Główny i ma potrwać do późnych godzin wieczornych.
Przyszli także Białorusini ze swoimi flagami. Było też tak, że zatrzymywali się starsi ludzie i pytali co tutaj się dzieje. Nie mogli uwierzyć, że wybuchła prawdziwa wojna. Kilkoro z nich zostało. Kolejne w @krakow_pl demonstracje o 15 i 19. @RadioKrakow https://t.co/oTvZEwLoGz pic.twitter.com/EMmq3s4Q6m
— Tomasz Bździkot (@BzdzikotT) February 24, 2022