Tego chuligańskiego wybryku miał dopuścić się pod koniec ubiegłego roku mieszkaniec Krakowa, Marcin P. Prokuratura uznała, że był to czyn chuligański, popełniony bez żadnego konkretnego powodu. Biorąc jeszcze pod uwagę, że mężczyzna był już skazywany przez sąd, kara za jego wybryk może być wysoka.
- Kradzież rozbójnicza jest karana pozbawieniem wolności od roku do lat 10. Przy uwzględnieniu recydywy, Marcinowi P. może grozić nawet kara pozbawienia wolności do lat 15. - mówi Bogusława Marcinkowska z krakowskiej prokuratury okręgowej.
Marcin P. do winy się nie przyznaje. Złożył krótkie wyjaśnienie, które całkowicie odbiega od ustaleń prokuratury.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: