- Mało kto wierzył w jego odnalezienie - tak o puchaczu, który 8 lipca w czasie nawałnicy uciekł z ZOO, a teraz się odnalazł, mówi Teresa Grega z krakowskiego ZOO. Puchacz wydostał się ze zniszczonej przez złamane drzewo woliery i po dwóch tygodniach na wolności wrócił w okolice ZOO.
Posłuchaj co mówi Teresa Grega z krakowskiego ZOO
- To duża niespodzianka, ponieważ ptak ten może latać na wielkie odległości. Dostaliśmy sygnał od spacerowiczów, że siedzi na polanie Bielańskiej. Pracownicy udali sie na miejsce z klatką i udało się go złapać. Ptak nie stawiał dużego oporu - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Teresa Grega.
Puchacz na razie nie wróci do swojej woliery, bo musi przejść kwarantannę. W tym momencie jest badany przez pracowników ZOO i na nowo przyzwyczajany do pełnych racji żywnościowych.
(Mateusz Żmija/ko)