Niebezpieczny górski potok Bystra płynie przez całe Zakopane. W ostatnich dniach trzy razy dochodziło do wypadków gdy nieostrożni turyści wchodzili do kamiennego koryta i błyskawicznie porywała ich rwąca woda.
Potok płynący od zakopiańskich Kuźnic przez centrum miasta aż na jego peryferie z wyglądu sprawia niewinne wrażenie. Tak naprawdę jednak połączenie rwącego górskiego potoku i śliskiego koryta powoduje, że jest to niebezpieczna pułapka. Wojciech Solik wiceburmistrz Zakopanego przypomina, że przy korycie potoku w kilku miejscach stoją tablice ostrzegające o niebezpieczeństwie .Były pomysły ogrodzenia potoku, ale Bystra jest ozdobą Zakopanego - dodaje wiceburmistrz.
Władze miasta tłumaczą też, że niewykonalne jest przegrodzenie koryta potoku w kilku miejscach siatką - gdy woda jest wezbrana niesie ze sobą kamienie i taka ochrona zostałaby błyskawicznie zniszczona. W poprzednich latach zdarzało się że ludzie porwani przez nurt potoku Bystra ginęli i straży pozostawało wyłowić jedynie ich ciała. A potok jest szczególnie niebezpieczny właśnie teraz , na wiosnę. gdy z roztopów jest w nim szczególnie dużo wody.
Przedwczoraj mieszkaniec Zakopanego wybrał się na spacer z psem - gdy ten wpadł do potoku, pospieszył mu na ratunek. Woda porwała 25-latka - nie pomogła interwencja przechodniów. Mocno poturbowanego mężczyznę udało się wydobyć strażakom dopiero dwa kilometry od wypadku. Tydzień wcześniej do potoku wpadli dwaj nietrzeźwi turyści - uratowano ich przy pomocy rozciągniętych w poprzek rzeczki lin.
Przemysław Bolechowski/bp