Plastikowa karta zamiast biletu na pociąg. Władze województwa małopolskiego szykują podróżnym prawdziwą rewolucję. Od kilku miesięcy trwają pracę nad uruchomieniem Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej.
Będą mogli z niej korzystać pasażerowie pociągów, komunikacji miejskiej i to nie tylko w Krakowie, ale też w innych małopolskich miastach. Bilet w formie karty zbliżeniowej znany jest krakowianom podróżującym tramwajami i autobusami. Wkrótce z taką kartą będzie można poruszać się po całym województwie.
Przykładowo: mieszkaniec Tarnowa, który dojeżdża do pracy w Krakowie, będzie mógł z taką kartą dojechać autobusem na dworzec kolejowy w swoim mieście, potem pociągiem do Krakowa i w końcu tramwajem do miejsca pracy. Teraz musi mieć przy sobie aż trzy różne bilety.
Małopolską Kartą Aglomeracyjną będzie też można płacić za parkingi, które powstaną w pobliżu małopolskich dworców. Już teraz do tego projektu włączyły się Kraków, Tarnów, Bochnia i Skawina. Wielka rewolucja zapowiadana jest na pierwszą połowę 2015 roku.
Kolejnym udogodnieniem dla pasażerów mają być tablice świetlne na dworcach i stacjach, które, podobnie jak w przypadku krakowskich tramwajów, będą informowały, za ile minut przyjedzie pociąg. Bilety będzie też można kupować przez komórkę, bo powstanie specjalna aplikacja w kilku językach. To z kolei ma być przydatne dla turystów odwiedzających Małopolskę.
(Maciej Skowronek/ko)