Z Krakowa do Nepalu wyjechało w sumie 7 osób. 5 zostało uratowanych i jeszcze dziś albo jutro wrócą do Polski. Wciąż poszukiwani są kierownik wyprawy krakowskiej i jeden uczestnik. Ogółem, według różnych źródeł, zginęło od 10 do 20 osób, w tym dwóch Polaków (nie z Małopolski). Z powodu zapadającego zmroku akcja ratunkowa została wstrzymana - powiedział rzecznik nepalskiej armii Dżagadisz Czandra. Dodał, że poszukiwania zaginionych osób zostaną wznowione jutro rano czasu miejscowego.
- Dziś po południu zaczął padać śnieg, więc akcja ratunkowa została wstrzymana do jutra. Od rana ratownicy wznowią poszukiwania. Wtedy będziemy wiedzieć, ile dokładnie osób zginęło. - tłumaczył rzecznik nepalskiej armii Dżagadisz Czandra.
Czandra dodał, że lokalni ratownicy nie są w stanie podać dokładnej liczby śmiertelnych ofiar. Prawdopodobnie jest ich od 10 do 20. Do tej pory znaleziono cztery ciała. Dwie ofiary śmiertelne to Polacy.