Z powodu epidemii koronawirusa zakon zawiesił działalność sklepu z własnymi wyrobami w Tyńcu. Siostry muszą się więc utrzymać z niewielkich dochodów ze sprzedaży prowadzonej stacjonarnie przy klasztorze.
W klasztorze w Staniątkach mieszka obecnie 12 sióstr. Niemal wszystkie są w podeszłym wieku, ale ciągle pracują fizycznie. Prowadzone przez benedyktynki dwa sklepy z własnymi wyrobami to podstawa ich utrzymania. Ograniczenie działalności tylko do jednego to znaczna strata, ale jak podkreśla siostra Stefania Polkowska, przełożona opactwa benedyktynek - staramy się pracować tak jak do tej pory. "Będziemy piec wielkanocne piernikowe zajączki i baranki. Można do nas wcześniej zadzwonić i zamówić, a potem odebrać" - mówi Radiu Kraków benedyktynka.
Siostry można wesprzeć także przez wpłatę na konto. Szczegóły są dostępne na stronie www.benedyktynki.eu.
Dodajmy, że w dramatycznej sytuacji są też norbertanki z Imbramowic, które utrzymywały się z ruchu turystycznego i pielgrzymkowego do nowo ustanowionego Sanktuarium Męki Pańskiej. CZYTAJ
(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/ek)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.