Do zdarzenia doszło w piątek rano. Komornik w obecności prawnika miał zabezpieczyć mienie jednego z mieszkańców krakowskiego Dąbia. Mężczyzna nie otwierał, więc postanowiono rozwiercić zamek. Po wejściu do środka okazało się, że mężczyzna nie żyje. 57-latek prawdopodobniej odebrał sobie życie strzałem z pistoletu.
W tej sprawie już rozpoczęło się policyjno-prokuratorskie śledztwo. "Będziemy wyjaśniać okoliczności zdarzenia. Zabezpieczamy ślady, o sprawie został poinformowany prokurator. Ciało mężczyzny zostanie przekazane do zakładu medycyny sądowej na sekcję zwłok" - mówi Radiu Kraków Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
(Karol Surówka/ko)