W Ryczowie pod Wadowicami zmarł 14-to miesięczny chłopiec. Chłopczyk prawdopodobnie wypił niezabezpieczony zmywacz do silników.
Prokuratura zleciła sekcję zwłok 14-miesięcznego dziecka, które zmarło po wypiciu toksycznej substancji. Do wypadku doszło w piątek wieczorem w Ryczowie niedaleko Wadowic. Chłopczyk prawdopodobnie wypił niezabezpieczony zmywacz do silników.
Dziecko, mimo godzinnej reanimacji, udusiło się. Jak informuje prokuratura w Wadowicach, najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek. Wyniki sekcji zwłok dziecka będą znane za dwa tygodnie.
Jerzy Utrata, prokurator prowadzący śledztwo powiedział, że z rodziną chłopca nigdy nie było żadnych problemów.
Policja i prokuratura apelują do rodziców, aby nie pozostawiali w zasięgu małych dzieci środków czystości i środków chemicznych. Najlepiej trzymać je w zamkniętych szafkach, albo na odpowiedniej wysokości, aby dzieci nie mogły miećdo nich dostępu.
(Maciej Skowronek/kp/dw)