Wczoraj kilkudziesięciu ratowników górskich, strażacy oraz pracownicy TPN i PKL tprzeprowadzili ewakuację narciarzy z unieruchomionej kolejki krzesełkowej w kotle Gąsienicowym w Tatrach. Na krzesełkach zasiadło prawie 130 osób którzy pełnili rolę tzw. pozorantów.
Posłuchaj ostrzeżeń służby TOPR
Ratownicy TOPR podzieleni na kilkuosobowe zespoły ewakuowali z wiszących kilkadziesiąt metrów nad ziemią krzeseł narciarzy. Wszystko odbyło się szybko i sprawnie mimo typowo zimowej pogody - mrozu i miejscami padającego śniegu.
TOPR każdego roku przed sezonem przeprowadza szkolenia na wyciągach narciarskich. Najważniejszy przy awariach kolei krzesełkowych jest czas. Narciarze uwięzieni wysoko nad ziemią zazwyczaj w cienkich kombinezonach szybko marzną. Dlatego na stoku narciarskim przy takim zdarzeniu działa kilka niezależnych od siebie drużyn. W ostatnich latach do awarii kolei krzesełkowych doszło zaledwie dwa razy - w Zawoi i w Bukowinie Tatrzańskiej. Tam akcje ewakuacyjne przebiegły wyjątkowo sprawnie.
Dziś kolejny dzień ćwiczeń, które potrwają do czwartku.
(Przemysław Bolechowski/jg)