Akcja ratunkowa w Tatrach
Turyści wczoraj późnym wieczorem dotarli w miejsce tak trudne do pokonania, że nie mogli ani iść dalej, ani zawrócić. Jeden z mężczyzn spanikował na widok przepaści, a wszyscy byli objuczeni zbyt ciężkimi plecakami. Mimo późnej pory w góry wysłano śmigłowiec TOPR. Andrzej Mikler, dyżurny ratownik, dodaje, że turyści byli też zupełnie nieprzygotowani na zimowe warunki które wciąż panują w Tatrach.[