Mężczyzna, który wczoraj sparaliżował ruch na moście Piłsudskiego, zostanie przesłuchany
- To już któryś z kolei taki jego wybryk - powiedział Radiu Kraków Michał Kondzior z małopolskiej policji - W poprzednich przypadkach kierowaliśmy sprawę do sądu o wykroczenie, jednak sąd nigdy nie dopatrzył się złamania prawa. Tym razem prowadzimy sprawę o usiłowanie samobójstwa, a to już jest artykuł z kodeksu karnego. Pozwoli nam to powołać biegłego, który sprawdzi, czy ten mężczyzna jest poczytalny i czy robi to świadomie.
W dwugodzinnej akcji brały udział policyjne motorówki, a także straż pożarna, pogotowie i policyjny negocjator. Gdy tylko próbował podejść do mężczyzny i z nim porozmawiać - ten uciekał na drugi koniec mostu.
Ruch w tym miejscu był wstrzymany przez ponad dwie godziny. Tramwaje i autobusy były kierowane na objazdy.
Gdy udało się w końcu sprowadzić 53-latka na ziemię, przewieziono go do szpitala psychiatrycznego. Lekarze go jednak nie przyjęli, bo był pod wpływem alkoholu. Teraz przebywa w izbie wytrzeźwień. Prawdopodobnie jeszcze dziś zostanie przesłuchany przez policję.
(Maciej Skowronek/or)