Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Teren dawnego niemieckiego obozu KL Płaszów w Krakowie w końcu ma zostać zagospodarowany

Władze Krakowa wykupiły od Gminy Żydowskiej tereny w ok. tzw. "szarego domu". To dawny karcer obozu koncentracyjnego KL Płaszów, położony obecnie przy ulicy Jerozolimskiej. Teraz magistrat chce stworzyć na terenie dawnego niemieckiego obozu miejsce pamięci. Obejmie około 40 hektarów terenu, na którym w czasie II wojny światowej zginęły tysiące osób.

Teren dawnego niemieckiego obozu KL Płaszów w Krakowie w końcu ma zostać zagospodarowany
Fot. Marek Lasyk

Posłuchaj materiału Karola Surówki

Dawny niemiecki obóz koncentracyjny Płaszów
%gallery_49304%

Na terenie obozu już prowadzone są badania archeologiczne - miasto chce sprawdzić, czy pod ziemią zachowały pozostałości po budynkach obozu, które mogłyby stać się częścią muzeum.

Miejsce pamięci ma tam stworzyć Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Władze muzeum już teraz zapowiadają, że nie chcą mocno ingerować w ten teren: wiadomo, że zagospodarowana zostanie zieleń, powstaną alejki i ławki oraz muzeum pamięci przy ulicy Kamieńskiego. "Będzie można przysiąść, zadumać się. A już poza obszarem obozu zaplanowano budynek muzealny zwany memoriałem" - mówi Michał Niezabitowski, dyrektor MHMK. 

Teren obozu przez dekady był zaniedbany. Głośno o sprawie zrobiło się w ostatnich latach m.in. dzięki publikacjom Radia Kraków. Informowaliśmy między innymi o przypadku wykopywaniu szczątków ofiar Holokaustu przez zwierzęta oraz o rozrzuceniu kości ze starego cmentarza żydowskiego przez firmę budowlaną. "Pieczołowicie to zebraliśmy i oddawaliśmy do zakładu medycyny sądowej, by faktycznie stwierdzić, że to szczątki ludzkie. To było niesamowicie przykre" - wspominał przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, jeden z ocalałych ze słynnej "Listy Schindlera", Tadeusz Jakubowicz.

Wówczas rozpoczęła się akcja uświadamiania krakowian i przypominania o historii obozu koncentracyjnego w Płaszowie. 

Do dziś wielu okolicznych mieszkańców nie zna historii terenu, po którym spacerują. Latem wiele osób przychodziło się opalać, nocą schodziła się tam młodzież. "Wchodząc na teren dawnego obozu Płaszów, stajemy na wielkim cmentarzu. Najnowsze badania mówią o nawet szczątkach 8-10 tysięcy osób, które mogą się tam znajdować" - mówi Radiu Kraków Michał Zajda, z krakowskiego oddziału IPN. 

Obóz koncentracyjny Płaszów powstawał stopniowo od grudnia 1942 r., kiedy na terenie dwóch cmentarzy żydowskich, znajdujących się na przedmieściach ówczesnego Krakowa, Niemcy założyli obóz pracy przymusowej dla Żydów. W lutym 1943 r. został on przemianowany na obóz pracy także dla osób innych narodowości. Obiekt stale powiększano, z 5 ha rozrósł się do 80. Samodzielnym obozem koncentracyjnym (wcześniej należał do obozu koncentracyjnego w Majdanku) stał się od kwietnia 1944 r.

Jego więźniami byli Polacy, Żydzi, Węgrzy, Cyganie, Włosi, Rumuni i sporadycznie osoby innych narodowości.

Do obozu trafiło się od kilkudziesięciu do kilkustet tysięcy osób, głównie z Małopolski. Cześć więźniów przetransportowano później do KL Auschwitz. Na terenie obozu w Płaszowie więźniowie byli zmuszani do pracy przy szyciu mundurów, drukowaniu dokumentów i naprawianiu samochodów.

W okolicy KL Plaszow funkcjonowała Fabryka Naczyń Emaliowanych Oskara Schindlera. Na podstawie jego historii w 1993 roku Steven Spielberg nakręcił film "Lista Schindlera". Produkcja zyskała międzynarodowy rozgłos, zdobyła też 7 oskarów, m.in. za najlepszy film. 

(Karol Surówka/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.