Park przeprasza wszystkich turystów za wydarzenia jakie miały miejsce w Morskim Oku w ostatni weekend. Chodzi o parking na Palenicy Białczańskiej, miejsce gdzie wszyscy turyści idący do Morskiego Oka zostawiają swoje samochody.
W sobotę TPN, który jest właścicielem terenu podjął decyzję o usunięciu z parkingu dotychczasowego dzierżawcy. W efekcie na placu zapanował totalny chaos. Samochody parkowano byle gdzie a i zdarzało się, że pojazdy blokowały wąski wyjazd z parkingu. Paweł Skawiński, dyrektor TPN dzisiaj za całe zamieszanie przeprasza i tłumaczy, że park nie miał innego wyjścia.
Sobotni bałagan na parkingu pod Morskim Okiem spowodował, że dojazd na plac przez część dnia był praktycznie niemożliwy. Zdarzało się i tak, że korki powstawały już na skrzyżowaniu na Łysej Polanie z drogą w stronę Słowacji. TPN zapewnia, że sytuacja została opanowana już w niedzielę i obecnie parking funkcjonuje już normalnie.
(Przemysław Bolechowski/ko)