Śmiertelny wypadek w Tatrach. Na Orlej Perci pomiędzy Zawratem a Małym Kozim Wierchem turyści zauważyli spadające ciało.
Dzisiaj przed południem centrala TOPR została zaalarmowana przez turystów, którzy szli szlakiem z Zawratu w kierunku Małego Koziego Wierchu. Z przekazanych informacji wynikało, że widzieli spadające ciało na stronę północną w tej części Tatr.
Na miejsce zdarzenia wysłano natychmiast śmigłowiec z ratownikami TOPR na pokładzie . Edward Lichota zastępca naczelnika TOPR informuje że na miejscu już okazało się, że turysta po upadku z około 200 metrów zginął na miejscu. Turysta nie miał przy sobie dokumentów ani plecaka. Zakopiańska policja będzie próbować ustalać tożsamość mężczyzny.
TOPR ostrzega - w Tatrach w wyższych partiach, szczególnie po północnej stronie i w miejscach zacienionych wciąż jeszcze jest sporo śniegu po ostatnich zimie. Tymczasem wejście bez czekana i raków na płat śniegu często kończy się poślizgnięciem i upadkiem ze sporej wysokości. Synoptycy ostrzegają zaś przed burzami, które również dzisiaj mogą przejść nad Tatrami.
Orla Perć jest uważana na najtrudniejszy szlak w Tatrach. Droga wiedzie głównie granią przez przełęcze i szczyty górskie. Niektóre odcinki są zamknięte dla turystów od lat. Mimo, że powszechnie znana jest trudność tego szlaku, ciągle znajduje się wielu niedoświadczonych śmiałków, którzy pragną zmierzyć się z Orlą Percią.
Trasa ta wymaga od turysty pewności ruchów, obycia z terenem skalistym, odpowiedniego ekwipunku, kondycji, wiedzy o zagrożeniach czekających nas w górach, a przede wszystkim rozwagi i ostrożności. Przejście całej grani zajmuje ok. 8 godzin.
Od czasu otwarcia szlaku w 1906 r. zginęło na nim ponad 100 turystów. Główną przyczyną wypadków w rejonie Orlej Perci są poślizgnięcia na płatach śniegu.