Taczki i symboliczna czerwona kartka - tak przed zakopiańskim Urzędem Miasta radnych witają mieszkańcy osiedla Furmanowa. Grupka protestujących po raz kolejny postanowiła przypomnieć że na drogę do swoich domów czekają od kilkudziesięciu lat i wciąż bezskutecznie.
Przy taczce zawisł też transparent informujący, że to "rolls roysy dla zakopiańskich pseudo-samorządowców "babrosi". Protest trwa a jego uczestnicy tłumaczą, że mimo rozmów prowadzonych od kilku lat na ich osiedlu nic się nie dzieje.
Warto przypomnieć, że podczas poprzedniej sesji Rady Miasta Zakopane jeden z protestujących został z sali obrad wyniesiony przez Straż Miejską. Zdaniem radnych mieszkaniec swoim zachowaniem uniemożliwił im normalną pracę.
Awantura podczas zakopiańskiej sesji Rady Miasta
Osiedle Furmanowa położone na peryferiach Zakopanego od lat bezskutecznie czeka na budowę drogi . Władze Zakopanego tłumaczą, że inwestycja pochłonie kilkanaście milionów złotych. Dodatkowo część mieszkańców osiedla nie zgadza się na budowę drogi. Spór cały czas trwa.
(Przemysław Bolechowski/ko)