Deweloper, właściciel działki przy alei Kijowskiej w Krakowie, złożył w Wydziale Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa wyjaśnienia odnośnie tajemniczego uschnięcia drzew na jego terenie. Twierdzi, że nie ma z tym nic wspólnego, a ktoś celowo działa na jego szkodę.
Posłuchaj, co mówi Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa
O sprawie informowaliśmy już w Radiu Kraków kilka tygodni temu. W korzeniach drzew zostały wywiercone otwory i prawdopodobnie wpuszczono do nich silnie trującą dla roślin substancję. Drzewa uschły w ciągu zaledwie miesiąca.
"W pierwszej kolejności zażądaliśmy wyjaśnień od właściciela działki, bo to on jest odpowiedzialny za ten teren. Nikt nie został złapany na gorącym uczynku. Drzewa uschły. Nasi pracownicy obserwują okoliczne drzewa, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z aktem wandalizmu. Właściciel działki jednocześnie podkreśla, że nie ma nic wspólnego z uschnięciem roślin" - mówi Radiu Kraków Jan Machowski z Urzędu Miasta Krakowa.
Deweloper zgłosił też sprawę do prokuratury, która również próbuje wyjaśnić tajemnicze uschnięcie drzew. "To potwierdza gotowość dewelopera do współpracy" - dodaje Machowski. Mieszkańcy okolic alei Kijowskiej, którzy mogą pomóc w ustaleniu sprawców proszeni są o kontakt z Wydziałem Kształtowania Środowiska.
(Katarzyna Maciejczyk/ew)