Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szopki w maju? Dlaczego nie

Pogoda i pora roku nietypowa, by podejmować temat związany ze świętami, ale znalazł się odpowiedni powód. Przy ulicy Basztowej w Krakowie zorganizowano miejsce poświęconej niezwykłej tradycji budowania szopek krakowskich.

Szopki w maju? Dlaczego nie
fot: Marek Lasyk

posłuchaj Michała Kozioła

Muzeum szopek
%gallery_77297%

Muzeum śmiercionośnych roślin to już przeszłość. Teraz w piwnicach jednej z kamienic przy ulicy Basztowej w Krakowie otworzono... Muzeum Szopek Krakowskich.

 Piotr Krawczyk, szopkarz i założyciel muzeum zaprasza do głównej sali, gdzie można zobaczyć dzieła krakowskich szopkarzy. Jak podkreśla, każda szopka to dzieło sztuki.  Prócz samych szopek, znajdziemy tam również niewielki warsztat szopkarza, narzędzia i materiały służące do wykonania szopki, ale także elementy związane z baśniami i legendami krakowskimi.

Dzięki muzeum wielu twórców pozbędzie się kłopotu ... przechowywania szopek we własnych domach. A to nie zawsze jest proste - przyznaje Maciej Moszew, szopkarz od ponad 50 lat - "np. Staszek Malik ma w małej kuchni mały stolik, żona gotuje obiad a on dłubie i jednak robi szopki."

Nowe muzeum ma być wsparciem nie tylko dla szopkarzy. Jak podkreśla Małgorzata Niechaj z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, zainteresowanie krakowskimi szopkami utrzymuje się przez cały rok. Tymczasem w Celestacie - jednym z oddziałów muzeum - poza sezonem świątecznym, trudno zorganizować stałą ofertę dla turystów:

" Trochę sztucznie staraliśmy się pokazać gdzieś jakieś szopki, a to jest właśnie takie miejsce, specjalnie predystynowane do tego typu prezentacji."

Pomysł utworzenia muzeum poświęconego szopkom krakowskim pozytywnie ocenia Paweł Mierniczak, dyrektor Małopolskiej Organizacji Turystycznej:

" Powinniśmy się skupiać na tym, co autentycznie krakowskie, bo Kraków ma miliony turystów. 2/3 to turyści krajowi a 1/3 zagraniczni a ci najczęściej przyjeżdżają z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Francji, Włoch i chętnie poznają Kraków od tej strony."

Pozostaje więc pytanie: co jeszcze w Krakowie mogłoby mieć swoje muzeum? Michał Kozioł, krakauerolog podsuwa co najmniej dwa pomysły - muzeum krakowskiego cukiernictwa i muzeum krakowskiego placu targowego. Jak dodaje, w latach 20. w Krakowie funkcjonowało 26 placów. Władze miasta uregulowały wówczas co na którym można było sprzedawać.

Magdalena Zbylut/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"