Kości znalezione w październiku obok Placu Imbramowskiego należały do Pawła Krasnego - udowodniło to badanie DNA przeprowadzone przez policję. Chodzi o studenta informatyki, który zaginął w 2011 roku. Przez lata śledczy nie mieli żadnych dowodów w tej sprawie, w tym roku szczątki Krasnego przez przypadek znaleźli pracownicy budowy.
Prokuratorzy zarządzili już szczegółową sekcje zwłok. Ma ona wykazać co było przyczyną śmierci krakowskiego studenta. "Na razie bierzemy pod uwagę kilka wersji zdarzeń. Od śmierci w wyniku nieszczęśliwego wypadku, przez śmierć z udziąłem osób trzecich, aż po zabójstwo" - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter Radia Kraków, śledczy wstępnie wykluczają napad rabunkowy. Przy zwłokach Krasnego znaleziono bowiem jego portfel, w którym jeszcze były pieniądze.
(Karol Surówka/ko)