Mieszkanka Świątnik Górnych omal nie straciła stu tysięcy złotych. 49-latka odebrała połączenie z numeru, który wyświetlił się jej jako 997. Rozmawiało z nią trzech mężczyzn - dwóch udających policjantów, trzeci prokuratora.
Oszuści przekonywali, że są na tropie gangu zajmującego się wyłudzaniem kredytów. Polecili, by kobieta przelała wszystkie oszczędności na wskazane przez nich konto. Kobieta przekazała w ten sposób sto tysięcy złotych.
Po chwili zorientowała się, że padła ofiarą oszustów, zadzwoniła do banku i udało jej się zablokować przelew.