Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Studentki medycyny z Krakowa: "Jesteśmy traktowane jak studenci drugiej kategorii"

"Mamy dość traktowania nas jak studentów drugiej kategorii" - mówią w rozmowie z Radiem Kraków panie studiujące w krakowskim Collegium Medicum. Na początku tego tygodnia przyszłe lekarki zgłosiły wykładowcom problem dyskryminacji kobiet przez pacjentów a także przez część wykładowców.

Część studentek medycyny ma przede wszystkim dość, jak twierdzą, ciągłego zaczepiania przez pacjentów. Z ich opisu wynika, że podczas gdy panowie przychodzą do klinik, przyglądają się zajęciom i wracają do domu, kobiety muszą w tym samym czasie jeszcze wysłuchać kilku zaproszeń na kawę, nieporadnych komplementów a nawet gwizdów.

Przejawów dyskryminacji ma być więcej. "Jesteśmy zwykle traktowane jak personel pielęgniarski. Bardzo często słyszymy seksistowskie żarty. Gdy zwracamy na nie uwagę, słyszymy że to nie było adresowane do nas, że to tylko 'taki tam żart'" - mówi anonimowo studentka Collegium Medicum.

Z tym problemem zwróciliśmy się do Jerzego Friedigera, szefa okręgowej Izby Lekarskiej w Krakowie. "To zachowanie obserwujemy niestety często wobec pań pielęgniarek, z którymi pracujemy. Takie niedwuznaczne, chamskie uwagi ze strony pacjentów. Reagujemy na to ostro. Tak, że chorzy, które je czynią, najczęściej tych uwag już nie powtarzają. Niemniej jednak nie są to odosobnione przypadki - mówi Friediger.

Studentki, lekarki czy pielęgniarki jednak w takich sytuacjach liczyć mogą głównie na pomoc przełożonych. W polskim prawie mobbing odnosi się głównie do relacji pracodawca-pracownik, w innych przypadkach trudno na przykład o wywalczenie odszkodowania przed sądem. "Jeżeli nie dochodzi tutaj do rękoczynów, to ta sytuacja z punktu widzenia prawa karnego jest neutralna. Natomiast jeżeli to jest zbyt nachalne, kobieta poszkodowana w tej sprawie może dochodzić swoich praw na drodze cywilno-prawnej" - mówi mecenas Michał Jaworski. Jak dodaje, w Stanach Zjednoczonych ta granica między flirtem a mobbingiem jest cienka. Zdarzało się, że samo spojrzenie mężczyzny było przez sąd uznawane za mobbing. Miernikiem jest nasze samopoczucie. Jeśli jakaś uwaga powoduje u nas dyskomfort i jeśli taka uwaga co gorsza się powtarza, to możemy to uznać za zachowanie niedozwolone.

(Karol Surówka/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"