Sobota, 7 lis 1 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strzelanina w Krakowie. Dariusz Nowak: To wygląda na atak terrorystyczny. Czy można było mu zapobiec?

– To jest rodzaj ataku terrorystycznego. Chodzi o zastraszenie ludzi i pokazanie, że nigdzie nie mogą czuć się bezpiecznie – ocenia Dariusz Nowak, były wieloletni policjant, obecnie pracownik krakowskiego magistratu. W rozmowie z Radiem Kraków wskazuje na możliwe motywy napastnika, który otworzył ogień w centrum miasta, i zwraca uwagę na brak fizycznych barier uniemożliwiających wjazd samochodem na Rynek Główny. Podkreśla też, że dopiero ustalenia śledczych pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy tragedii można było zapobiec.

służby na Rynku Gownym
Działania śledczych na Rynku Głównym w Krakowie, gdzie 7 bm. doszło do ataku z użyciem broni palnej. Policja potwierdziła śmierć sześciu osób, piętnaście kolejnych jest rannych. (amb) PAP/Art Service

Co wiemy o obecnej sytuacji? Kilkadziesiąt minut temu został zatrzymany napastnik, który w okolicach Rynku Głównego w Krakowie zastrzelił pięć osób i ranił co najmniej kilkanaście kolejnych. Prawdopodobnie został postrzelony. Czy wiadomo, w jakim jest stanie?

Dariusz Nowak: Tego oczywiście nie wiemy. Z informacji, które uzyskałem podczas rozmowy z policją, wynika, że napastnik przebywa w jednym z krakowskich szpitali. Wygląda więc na to, że żyje. Nie wiadomo jednak, w jakim jest stanie.

Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Pięć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

Jan Pająk

Oglądałem również materiały pokazywane w telewizji. Na nagraniach można było zobaczyć, że obok niego znajdował się prawdopodobnie ranny policjant. Rozumiem więc, że trwa również walka o życie i zdrowie funkcjonariuszy oraz innych osób, które mogły ucierpieć.

Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć osób nie żyje, 15 rannych. Co wiemy o sprawcy?

Jan Pająk

To teraz najważniejsze. Ale niezwykle istotne jest również ustalenie, kim jest napastnik, dlaczego to zrobił i jakie były jego motywy. To zadanie dla policjantów na najbliższe godziny.

Trudno powiedzieć, czy lekarze pozwolą jeszcze dzisiaj na jego przesłuchanie. Byłoby to bardzo ważne, ponieważ nie możemy wykluczyć, że nie działał sam.

Wygląda na to, że sam prowadził samochód i sam strzelał. Nie możemy jednak wykluczyć, że w przygotowaniu tego ataku uczestniczyły również inne osoby albo że w rejonie Rynku znajdowali się kolejni napastnicy.

Czy te wydarzenia mogą wpisywać się w czarny scenariusz wojny hybrydowej? Czy można podejrzewać związek z sytuacją międzynarodową, napięciami między Rosją, Ukrainą, Unią Europejską czy Stanami Zjednoczonymi? Czy możemy traktować to jako zamach terrorystyczny?

Dariusz Nowak: Moim zdaniem tak. Sądząc chociażby po ubiorze napastnika, widać nawiązania do elementów wojskowych. Był ubrany w coś przypominającego mundur. Z tego, co widziałem na zdjęciach, posługiwał się prawdopodobnie bronią automatyczną lub półautomatyczną.

Może to wskazywać, że miał jakieś przeszkolenie wojskowe albo obracał się w środowisku związanym z wojskiem. Oczywiście to wszystko wymaga jeszcze potwierdzenia.

Proszę zwrócić uwagę na okoliczności. Jest sobota, weekend. Kraków jest miastem znanym na całym świecie, odwiedzanym przez turystów z różnych krajów.

Tak właśnie działają terroryści. Atakują tam, gdzie ludzie najmniej się tego spodziewają, gdzie przychodzą odpoczywać i spędzać wolny czas.

Chodzi o zastraszenie społeczeństwa i wywołanie przekonania, że nie ma już miejsc bezpiecznych. Przekaz ma być prosty: bójcie się, bo możemy pojawić się wszędzie, strzelać i zabijać.

Tak właśnie interpretuję te wydarzenia. Moim zdaniem jest to rodzaj ataku terrorystycznego, przypominający zamachy, do których dochodziło w różnych częściach świata.

Mieliśmy już do czynienia z atakami przy użyciu samochodów i ciężarówek, podkładaniem bomb, strzelaninami czy zamachami z użyciem noży.

Niestety, tym razem wydarzyło się to w Krakowie, mieście znanym nie tylko w Polsce i Europie, ale na całym świecie.

Czy można było temu zapobiec? Jak wygląda prewencja w przypadku podobnych zagrożeń? Wiemy, że służbom w Polsce i na świecie udaje się udaremniać niektóre zamachy. Tym razem do tragedii jednak doszło.

Dariusz Nowak: Nie ma czegoś takiego jak stuprocentowe bezpieczeństwo. Nigdy nie jesteśmy w stanie zapewnić go w pełni.

Trzeba również pamiętać, że udaremnienie zamachu często następuje na długo przed planowanym atakiem. To działania służb specjalnych, których na co dzień nie widzimy.

Wiele takich działań kończy się sukcesem, ale nie dowiadujemy się o nich, ponieważ nie mają spektakularnego charakteru.

Tym razem nie udało się zapobiec tragedii. Myślę, że konieczna będzie bardzo dokładna analiza wszystkich okoliczności.

Trzeba będzie ustalić, co służby wiedziały o tym człowieku, czy miały informacje o jego przygotowaniach i skąd zdobył broń. Dopiero wtedy będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, czy można było uniknąć tego ataku.

Sam scenariusz wjazdu samochodem na Rynek Główny nie jest zaskoczeniem. To zagrożenie, które również wcześniej braliśmy pod uwagę.

Jesteśmy z Krakowa i doskonale wiemy, że dojazd samochodem na Rynek jest stosunkowo prosty. W praktyce nie ma większych przeszkód fizycznych, które całkowicie uniemożliwiałyby taki wjazd.

Rzeczywiście, nie ma tam barier ani innych fizycznych zabezpieczeń. Wynika to między innymi z tego, że codziennie rano na Rynek wjeżdża wiele samochodów dostawczych, które zaopatrują restauracje i inne lokale.

Dariusz Nowak: Dokładnie. Do godziny 10 odbywają się dostawy, ale również później nie ma takich barier czy słupków, które skutecznie uniemożliwiałyby wjazd samochodem na Rynek.

Co więcej, uważam, że sprawca był bardzo zdeterminowany.

Przecież wszyscy wiemy, że na Rynku Głównym znajduje się punkt, w którym obecni są policjanci i strażnicy miejscy. Są tam również patrole policyjne.

Napastnik musiał więc zdawać sobie sprawę, że funkcjonariusze będą w pobliżu i podejmą interwencję.

Moim zdaniem był na tyle zdeterminowany, że postanowił wjechać na Rynek, strzelać i zabijać, licząc się również z możliwością własnej śmierci.

Dlaczego tak postąpił? Co doprowadziło go do takiej decyzji? Czy ktoś go indoktrynował? To pytania, na które odpowiedzi muszą znaleźć służby.

Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu, były wieloletni policjant, był gościem Radia Kraków. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Najpopularniejsze

  • Na żywo

    Na żywoStrzały na Rynku Głównym w Krakowie. Są ofiary śmiertelne. Sprawca zatrzymany

    Jan Pająk

  • News Radia Kraków

    News Radia Kraków„Próbowali mi wmówić chorobę psychiczną”. Odwołany proboszcz z Grojca ujawnia kulisy konfliktu z Kurią

    Natalia Feluś

  • Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Pięć ofiar śmiertelnych, ZDJĘCIA

    Jan Pająk

  • Takiego pogrzebu Tarnów nie widział od 400 lat. Niezwykła uroczystość już dziś

    Jakub Sajdak

  • Miało być mniej korków, kierowcy narzekają na jeszcze większe. Tarnów testuje zmiany na Tuchowskiej

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Problemy z przebudową Lwowskiej w Tarnowie. Niemal rok opóźnienia i miliony dopłat

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • Strzelanina w Krakowie. Dariusz Nowak: To wygląda na atak terrorystyczny. Czy można było mu zapobiec?

  • Po strzelaninie w Krakowie żałoba w mieście do 11 listopada

  • Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Sześć osób nie żyje, 15 rannych. Co wiemy o sprawcy?

  • Strzelanina w Krakowie elementem wojny hybrydowej? Prof. Kuźniak: Nie można tego wykluczyć

  • Strzelanina w Krakowie. Jak zachować się podczas ataku? „Nie nagrywajmy filmików, uciekajmy”

  • „Strzelał do przypadkowych osób”. Rzecznik strażaków o tragedii na Rynku Głównym