Małopolscy strażacy nie mają za co gasić pożarów. Pieniędzy brakuje na sprzęt, szkolenia a nawet na paliwo do wozów bojowych.
Jak mówią strażacy sytuacja jest dramatyczna.Aby wystarczyło na benzynę do wozów strażackich, komendanci tną inne wydatki, między innymi pieniądze dla strażaków, ale i tak budżety komend powiatowych są puste. "Tak jest niemal w każdej jednostce w regionie" - mówi Marek Bębenek, komendant Strażaków z Chrzanowa.
Strażacy z zachodniej małopolski właśnie zaapelowali do władz lokalnych o dodatkowe pieniądze. Bez nich będzie im trudno przetrwać do końca roku.
Strażacy szacują, że do końca roku komendom potrzeba dodatkowych 200 tysięcy złotych.
(Marek Mędela/jp)