20 listopada przy Dworcu Głównym w Krakowie pracownicy stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców pomagali przechodniom dźwigać bagaże. Akcja zorganizowana została po to by, jak tłumaczy radny Łukasz Gibała, zawstydzić urzędników miejskich, wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc ludziom, zamiast po raz kolejny upominać się o naprawy, które oprócz wydania kolejnych pieniędzy znów mogą nie przynieść efektów.
Posłuchaj materiału Pawła Morawczyńskiego
Ruchome schody, łączące dworzec kolejowy i autobusowy, choć sprawiają wrażenie działających, nie działają od pięciu lat.
Zepsute schody są wizytówką Krakowa — jedną z pierwszych rzeczy, jakie po przyjeździe do stolicy Małopolski widzą turyści — tłumaczy krakowski radny i pomysłodawca akcji.
Naprawa ruchomych schodów pozwalająca im spełniać swoją funkcję wiązałaby się z budową zadaszenia. Łączny koszt takiej inwestycji to, jak informują urzędnicy, koszt około 2 milionów złotych.