Dron, czyli bezzałogowy statek powietrzny może pomóc w poszukiwaniach zaginionych osób. Próby z latającą maszyną mają za sobą już strażacy ze specjalnej grupy poszukiwawczej z OSP w Kętach. Pierwsze loty były obiecujące.
Strażacy z Kęt w zachodniej Małopolsce od lat pomagają szukać zaginionych osób. Pomagają im specjalnie wyszkolone nosy psów ratowników. Teraz strażacy w działaniach chcą również wykorzystać specjalny bezzałogowy statek powietrzny . Pierwsze próby wypadły pomyślnie. Podczas ćwiczeń poszukiwawczych strażacy połączyli siły zespołów ratowniczych (przewodni i pies), zespołu z kamerą termowizyjną oraz grupy przeszukującej teren z powietrza przy pomocy latającego drona, wyposażonego w kamerę.
"Połączenie wielu narzędzi podczas akcji poszukiwawczej daje jeszcze większe szanse odnalezienia żywej osoby zaginionej w terenie otwartym" - informuje Jerzy Herma z Grupy OSP w Kętach.
(Marek Mędela)