Był skandal, który pogrążył igrzyska a teraz okazuje się, że nie doszło do złamania prawa. Krakowska prokuratura odmówiła wszczęcia postępowiania w sprawie rzekomej próby przekupienia Patryka Salamona, dziennikarza portalu LoveKrakow.pl, przez Andrzeja Walczaka, męża Jagny Marczułajtis Walczak, ówczesnej szefowej komitetu konkursowego Kraków 2022.
Salomon przekonywał, że Walczak chciał mu wręczyć 15 tysięcy złotych w zamian za pisanie korzystnych artykułów o igrzyskach w Krakowie. Inaczej sprawę widzi jednak prokuratura. Jej zdaniem nie była to próba przekupstwa, a oferta pracy.
Więcej o tej sprawie pisaliśmy Komitet ZIO 2022: "Spekulacje zostaną przecięte" .
- Nie stwierdzono, żeby doszło do wręczenia korzyści majątkowej przedstawicielowi mediów. Kwota, która była podana jako wynagrodzenie za umowę o dzieło nie może być uznana za korzyść majątkową w rozumieniu artykułu 229 paragraf 1 kodeksu karnego. To miała być zapłata za usługi świadczone przez przedstawiciela mediów - tłumaczy Janusz Hnatko, rzecznik prokuratury.
Jak dodaje Hnatko, tą usługą miała być "pomoc w promowaniu igrzysk". Jagna Marczułajtis Walczak, która po ujawnieniu tej afery musiała zrezygnować ze stanowiska, przekonywała w rozmowie z reporterem Radiem Kraków, że cała ta sprawa była żenująca i odmówiła dalszych komentarzy.
(Karol Surówka/ko)