Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wraca sprawa "Skóry". Jest decyzja sądu ws. podejrzanego

Sąd Apelacyjny przedłużył do 22 września areszt tymczasowy dla Roberta J. Mężczyzna jest podejrzany o brutalne morderstwo i oskórowanie studentki w Krakowie w 1998 roku. Jak dowiedział się Onet, w kwietniu akta sprawy - zgodnie z przepisami - trafią do Roberta J., aby ten mógł się z nimi zapoznać. To ostatni etap przed przygotowaniem i złożeniem aktu oskarżenia przez Prokuraturę Krajową w tej sprawie.

Wraca sprawa "Skóry". Jest decyzja sądu ws. podejrzanego
fot: G. Krzywak/arch.RK

Dziś krakowski sąd podjął decyzję o przedłużeniu do 22 września aresztu tymczasowego dla Roberta J. To już kolejna decyzja w tej sprawie. Dotychczasowy areszt tymczasowy kończy się 26 marca.

O przedłużenie terminu poprosiła Prokuratura Krajowa. Dlaczego? Śledczy zlecili przygotowanie szeregu ekspertyz w tej sprawie. Jednak instytucje oraz biegli, którzy odpowiadają za ich przygotowanie, już poinformowali prokuraturę, że do marca nie zdążą przesłać ostatecznych opinii. A bez tych dokumentów prokuratura nie może sporządzić aktu oskarżenia i przesłać go do sądu.

Akt oskarżenia niebawem

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że jest to już ostatni wniosek o przedłużenie aresztu. Jak dowiedział się Onet w kwietniu akta sprawy - zgodnie z przepisami - trafią do Roberta J., aby ten mógł się z nimi zapoznać. Według wytycznych podejrzany oraz jego obrońca muszą dostać czas na to, aby mogli się dobrze zapoznać z dowodami. W praktyce może to oznaczać nawet kilkanaście tygodni. Po wszystkim podejrzany oraz obrońca mogą zgłosić swoje wnioski dowodowe, co także wydłuży czas przesłania aktu oskarżenia do sądu.

Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego jedną z końcowych czynności śledztwa, przed jego zamknięciem, jest zaznajomienie podejrzanego i jego obrońcy z aktami postępowania. Nie jest to czynność, jaką przeprowadza się z urzędu. Prokurator dokonuje jej na wniosek podejrzanego lub jego obrońcy. Przed przeprowadzeniem czynności końcowego zaznajomienia z aktami postępowania podejrzany i jego obrońca mają prawo przejrzenia akt sprawy - mówi w rozmowie z Onetem w połowie lutego prokurator Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej.

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, wszystko wskazuje na to, że akt oskarżenia może zostać przesłany do sądu w drugiej połowie roku.

Makabryczna zbrodnia

Mężczyzna został zatrzymany 4 października 2017 r. na krakowskim Kazimierzu, kiedy wchodził do bloku, w który mieszkał. Dzień później Robertowi J. prokurator przedstawił zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa (art. 148 par. 2 pkt 1 kodeksu karnego). Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, karą 25 lat pozbawienia wolności albo dożywocia. Robert J. złożył obszerne wyjaśnienia, ale odmówił odpowiedzi na niektóre z zadawanych mu pytań.

W toku śledztwa ustalono, że do zabójstwa studentki z Krakowa doszło pomiędzy 12 listopada 1998 roku a 6 stycznia 1999 roku. Jej niektóre szczątki w postaci skóry, tułowia, nogi i innych części ciała znaleziono w Wiśle w dniach 7 i 14 stycznia 1999 roku. Według śledczych, 12 listopada 1998 roku, stosując przemoc fizyczną, podejrzany pozbawił pokrzywdzoną wolności, zatrzymując ją i przetrzymując wbrew jej woli w zamkniętym pomieszczeniu, utrzymując ją w tym czasie w stanie bezbronności poprzez podawanie jej określonych związków chemicznych.

Według oskarżycieli, w czasie uwięzienia Robert J., zanim dokonał zabójstwa pokrzywdzonej, torturował ją, maltretował i męczył fizycznie i psychicznie. Zadał jej szereg ciosów w postaci kopnięć, bił narzędziem twardym, tępym i tępokrawędzistym oraz ostrokrawędzistym, jakim jest np. nóż, a także oskórował swoją ofiarę. Te niezwykle brutalne działania sprawcy doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej 23-letniej studentki.

Dawid Serafin/Onet

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"