Chodzi o nałożenie mandatów na 7 osób, które blokowały wjazd na wzgórze politykom Prawa i Sprawiedliwości. Sąd pierwszej instancji umorzył sprawę, ale policja złożyła zażalenie na tę decyzję. Według policji doszło do wykroczenia, a udział w spontanicznym zgromadzeniu nie wyłącza odpowiedzialności.
Przypomnijmy, 18 grudnia kilkaset osób protestowało w samym centrum Krakowa. Niektórzy uczestnicy manifestacji siadali na drodze i tarasowali przejazd samochodom polityków, w tym Jarosława Kaczyńskiego. 7 osób zostało w trybie nakazowym ukaranych mandatami od 300 do 500 złotych. Wszyscy się od tej decyzji odwołali.
(Teresa Gut/ko)