To była kradzież czy prowokacja? Pojawiają się kolejne wątki w sprawie zagarnięcia 4 ton jedzenia dla pielgrzymów w czasie Światowych Dni Młodzieży. Przypomnijmy, na znanym forum internetowym, jeden z użytkowników pochwalił się, że wszedł w posiadanie batonów, jogurtów, napojów i innych produktów i zamieścił ich zdjęcia w internecie. Reporterom Radia Kraków udało się ustalić, że miała to być tylko prowokacja. Czy rzeczywiście?
Przypominamy: W czasie Światowych Dni Młodzieży zabrał pielgrzymom jedzenie i... chwalił się tym w internecie
Na zabranie jedzenia miał zgodzić się jeden z księży, który uznał, że w innym wypadku zmarnowałoby się. Autor posta chciał wypromować swoje forum - więc postanowił ubarwić historię i pokazać jak łatwo było w "cwaniacki" sposób przejąć transport żywności dla pielgrzymów. Jego alibi to przekazanie żywności do domów dziecka, zanim jeszcze kontrowersyjne posty pojawiły się w internecie.
Rzeczywiście, dom dziecka im. Jana Brzechwy w Krakowie otrzymał jedzenie 1 sierpnia. Posty pojawiły się także 1 sierpnia, ale późnym wieczorem - więc wszystko wskazuje na to, że była to prowokacja. Autor postów nie przewidział jednak, jakie wywoła kontrowersje i jak duża będzie fala krytyki. Tej nie ma się co dziwić, bo misterny plan zakończył się promocją...cwaniactwa i zarabiania w nie do końca legalny sposób - nawet, jeśli sam autor faktycznie tego nie zrobił.
Sprawą zajmuje się także Komitet Organizacyjny Światowych Dniach Młodzieży. Jego przedstawiciele poprosili też o interwencję Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie było jednak oficjalnego zgłoszenia kradzieży.
(Grzegorz Krzywak/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: