W nocy na ulice Krakowa po raz pierwszy tej zimy wyjechały solarki. Stało się tak po tym, gdy temperatura spadła poniżej zera, zaczął padać deszcz ze śniegiem i marznący deszcz. Blisko trzydzieści solarek posypywało ulice, by zabezpieczyć je przed ewentualnym oblodzeniem.
- W takich sytuacjach samochody wyjeżdżają na trasy po to, aby polać ulice solanką. To sprawia, że woda nie zamarza - mówił w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Odorczuk z MPO - Natomiast jeżeli śnieg spadnie na taką solankową powierzchnię, niemal natychmiast się roztapia.
W sumie do walki z zimą MPO przygotowało ponad 200 samochodów. 86 jest gotowe do natychmiastowego wyjazdu. Dziś w nocy prawdopodobnie również pojawią się zwłaszcza w rejonie wiaduktów, gdzie oblodzenia występują w pierwszej kolejności. Prognozy mówią, że temperatura znów może spaść w okolice zera. Przy okazji drogowcy apelują o ostrożną jazdę i poważne rozważenie wymiany opon na zimowe.
(Maciek Skowronek/ew)