Kolejny dzień silnego smogu w Małopolsce, ale bezpłatnej komunikacji w Krakowie 7 stycznia nie będzie. Tylko na jednej stacji monitoringu - na Alejach Trzech Wieszczów w centrum miasta - średnia z dzisiejszych pomiarów zbliżona jest do 150 mikrogramów na metr sześcienny, a warunkiem wprowadzenia darmowych przejazdów jest przekroczenie tego poziomu na wszystkich stacjach w Krakowie. Nad ranem jakość powietrza w stolicy Małopolski była fatalna. A lista osób, dla których takie powietrze jest szczególnie niebezpieczne, jest długa.
- Kobiety w ciąży, dzieci, osoby chore na serce czy przewlekłe choroby płuc, astmatycy, osoby, które mają problemy z zatokami. Te osoby absolutnie nie powinny wychodzić z domu w tym okresie - mówi Anna Prokop-Staszecka, ordynator oddziału chorób płuc szpitala Jana Pawła II w Krakowie.
Tymczasem władze Krakowa apelują do mieszkańców, by zostawili swoje samochody w garażu, o ile mogą. "Jeżeli macie Państwo znajomych, którzy dojeżdżają do pracy spoza granic naszego miasta, proszę o przekazanie mojego apelu o pozostawienie samochodu w miarę możliwości jak najbliżej węzłów komunikacyjnych i korzystanie ze środków komunikacji zbiorowej. Takie działania pomogą w częściowym ograniczeniu stężeń zanieczyszczeń, które zalegają nad Krakowem" - czytamy na oficjalnej stronie miasta.
Zanieczyszczonym powietrzem oddychają też mieszkańcy Tarnowa i Nowego Sącza. Szczegółową ekoprognozę znajdą państwo TUTAJ.
Przeczytaj: Kraków: W czwartek nie będzie darmowej komunikacji miejskiej z powodu smogu
(Karol Surówka/ko)