Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Śmiertelny wypadek na Zabłociu. Sąd zdecydował w sprawie aresztu

Sąd zdecydował o  areszcie tymczasowym dla Huberta B. To on w sobotę po południu śmiertelnie potrącił młode małżeństwo z malutkim dzieckiem, które spacerowało chodnikiem na krakowskim Zabłociu. Jak dowiedziało się Radio Kraków, Hubert B. chciał pochwalić się swoim pasażerom odgłosem wydechu w samochodzie. 26-latek miał nie opanować auta na nierównościach jezdni. Mimo wysiłków lekarzy mężczyzna i kobieta - oboje w wieku 32 lat - zmarli w szpitalu. O życie nadal walczy 8-miesięczny chłopiec.

Śmiertelny wypadek na Zabłociu. Sąd zdecydował w sprawie aresztu
fot: PAP/Art Service

Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego oraz nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Biegli przekazali wstępnie, że 26-latek jechał z prędkością około 70 km/h, podczas gdy na ulicy Solnej obowiązuje strefa ograniczonej prędkości do 30 km/h.

Podejrzany nie przyznał się do winy. Hubert B. wyjaśniał śledczym, że przyczyną wypadku była nierówna nawierzchnia drogi. Jego zdaniem właśnie to spowodowało, że stracił panowanie nad pojazdem, wypadł na chodnik i uderzył w młode małżeństwo z dzieckiem w wózku.

Mężczyzna i kobieta w wieku 32 lat zmarli tego samego dnia w szpitalu. Ich 8-miesięczny syn z ciężkimi obrażeniami wewnętrznymi wciąż walczy o życie, ale jego stan jest stabilny.

Jak dowiedziało się Radio Kraków, Hubert B. chciał pochwalić się swoim pasażerom odgłosem wydechu w samochodzie. 26-latek miał nie opanować auta na nierównościach jezdni.

Z informacji prokuratury wynika, że zarówno kierowca auta, jak i pasażerowie tuż po wypadku wyszli z pojazdu i próbowali pomóc poszkodowanej rodzinie.

Sąd zdecydował, że Hubert B. trafi do tymczasowego aresztu na 3 miesiące. 26-latkowi grozi do 8 lat więzienia. Sprzed prokuratury okręgowej w Krakowie 

Radio Kraków ustaliło, że w związku z sobotnią tragedią pełniący funkcję prezydenta miasta Stanisław Kracik nakazał urzędnikom przygotować projekt zmian na ulicy Solnej, który pozwoli uspokoić ruch samochodów w tym miejscu.

Nowe informacje w sprawie wypadku w Krakowie, w którym zginęło dwoje pieszych, a dziecko zostało ranne

Radio Kraków

Do tragicznego wypadku doszło w rejonie zakrętu ulic Solnej i Nadwiślańskiej, w Podgórzu w Krakowie, w sobotę przed godz. 18. – Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem – powiedział w niedzielę PAP prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, powołując się na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

Rodzice dziecka, oboje w wieku 32 lat, zmarli w szpitalu mimo podjętych przez medyków działań. Niemowlę walczy o życie, jest w stanie ciężkim. Ze wstępnych informacji policji wynika, że ofiary były mieszkańcami województwa małopolskiego.

W samochodzie, który uczestniczył w wypadku, oprócz 26-letniego kierowcy, było troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. To mieszkańcy województw mazowieckiego i małopolskiego.

Prokurator zaznaczył, że policja zgromadziła duży materiał dowodowy, w tym zeznania świadków.

Głos w tej sprawie zabrali także okoliczni mieszkańcy. Podkreślają, że już od kilku lat apelowali do krakowskiego magistratu o uspokojenie ruchu w tym rejonie np. poprzez wprowadzenie szykan. "Tu trzeba wprowadzić kolejne ograniczenia, bo kierowcy notorycznie łamią przepisy" - mówią. Lokalna społeczność zaznacza, że problem z pędzącymi kierowcami jest znany na Zabłociu od lat.

- Miejmy nadzieję, że teraz jakoś to uregulują. Może jakieś progi zwalniające tutaj wstawią? Nie może tak zostać. Rozpędzić się aż tak tutaj jest trudno. Chodzę tu z dzieckiem na spacer, strach jest wyjść z domu. Nie tylko tutaj. Dwa tygodnie temu obok parku Stacja Zabłocie obok przejścia ledwo przejechali. Niestety to była kwestia czasu. Przykre, że musiało do tego dojść - podkreślają.

fot: PAP/Art Service

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów