Kolejna ofiara nielegalnych środków odchudzających. Biegli powołani przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie potwierdzili dziś, że w maju ubiegłego roku 25-letnia mieszkanka Warszawy zmarła w skutek "ciężkiej niewydolności mięśnia sercowego" po tym, jak zażyła tabletki odchudzające kupione przez Internet od krakowianina Macieja Ż. W tej sprawie usłyszał on zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci.
W tabletkach produkowanych przez Macieja Ż. środków silnie toksycznych było w sumie kilkanaście. Wśród najgroźniejszych były m.in. substancje wybuchowe czy środki używane np. przez Amerykanów w Wietnamie do niszczenia pól uprawnych. Maciej Ż. sprzedawał je przez Internet jako wyjątkowo tanie i szybko działające środki na odchudzanie. W rzeczywistości była to trucizna, która - jak udowodnili w ostatnich dniach biegli - doprowadziła do śmierci 25-latkę.
Maciejowi Z. grozi do 12 lat więzienia. Decyzją sądu trafił do aresztu.
Prokuratura i policja apelują, by środki odchudzające kupować tylko z pewnych źródeł, najlepiej po konsultacji z dietetykiem.