Jak informuje prokuratura, mężczyzna przyznał się do winy i naprawił szkodę. Ta sprawa obiegła media w całej Polsce. W grudniu ubiegłego roku przechodnie poinformowali policję, że ktoś rysuje samochody na ul. Studenckiej w Krakowie. Na miejsce przyjechał patrol. Okazało się, że sprawcą jest dyrektor V LO, które mieści się właśnie przy Studenckiej.
Dyrektor przyznał się do winy. Tłumaczył, że był w złym stanie emocjonalnym, ale i tak został zawieszony w pełnieniu funkcji.
Dyrektor V LO postanowił naprawić wyrządzone przez siebie szkody. Sześciu właścicielom porysowanych aut zapłacił od 500 do blisko 2,5 tysiąca złotych. Poszkodowani zgodzili się na umorzenie śledztwa przeciwko niemu.
Władze miasta już zapowiadają, że dyrektor będzie mógł wrócić na swoje stanowisko.
(Karol Surówka/ko)