Intensywne opady deszczu, które nawiedziły ostatnio Małopolskę poskutkowały nie tylko podtopionymi domami czy zalanymi drogami. Zniszczone zostały również górskie szlaki, niektóre z nich będą wymagać remontu. Tymczasem w wysokogórskiej strefie Tatr wciąż panuje zima i obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
Posłuchaj wypowiedzi ratownika TOPR
Niedawne rekordowe opady deszczu w wielu miejscach spowodowały sporo szkód. Część szlaków w tatrzańskich dolinach na pewno będzie wymagać naprawy i remontu.
- Nie byliśmy na wszystkich szlakach, ale na wielu zauważyliśmy sporo zniszczeń i wymyć - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Witold Cikowski ratownik TOPR - Łatwo jest o skręcenie nogi. Trzeba też pamiętać o dobrym, nieprzemakalnym obuwiu.
Choć temperatura w Zakopanem dzisiaj przekroczyła już 20 stopni Celsjusza, to w Tatrach wciąż panują typowo zimowe warunki. Mimo połowy maja obowiązuje drugi umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. W żlebach lawiny wciąż mogą schodzić samoistnie. TOPR apeluje więc do turystów o wyjątkową ostrożność przy wyjściach w góry w najbliższym czasie. - W szczególności na północnych stromych stokach wciąż znajdują się duże ilości śniegu - podkreśla Cikowski.
[Posłuchaj: ]