Sklep mieścił się w punkcie z automatami do gier, przy jednej z głównych ulic miasta. Podczas przeszukania pomieszczeń okazało się, że na półce pod biurkiem sprzedawcy, leżą opakowania ze szkodliwymi substancjami.
Substancje były oferowane do sprzedaży jako talizmany lub amulety jedynie zaufanym. Policja przechwyciła 140 opakowań. Wcześniej w Krakowie dwaj mężczyźni zatruli się tymi substancjami psychotropowymi.
Zgodnie z przepisami za produkcję i sprzedaż dopalaczy grozi kara finansowa od 20 tys. złotych aż do miliona złotych.
RK