Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Siedem lat więzienia dla dewelopera, który oszukiwał klientów

Siedem lat pozbawienia wolności wymierzył Sąd Okręgowy w Krakowie Andrzejowi M., deweloperowi skazanemu za m.in. dopuszczanie się oszustw na szkodę klientów, którzy zamierzali kupić mieszkania w realizowanej przez niego inwestycji. Za ułatwienie popełnienia przestępstw odpowie także były księgowy spółki.

 Siedem lat więzienia dla dewelopera, który oszukiwał klientów
fot: Policja

Prezes zarządu jednej ze spółek zajmujących się działalnością deweloperską Andrzej M. został skazany za wyłudzanie kredytów bankowych, dopuszczanie się oszustw na szkodę klientów, którzy zamierzali kupić mieszkania w realizowanej przez niego inwestycji w Krzeszowicach oraz na szkodę podmiotu gospodarczego - jednego z kontrahentów prowadzonej przez niego spółki, a także wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach spółce, którą zarządzał.

Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krakowie, sąd wymierzył mu karę łączną siedmiu lat pozbawienia wolności oraz grzywnę, orzeczono też m.in. zakaz pełnienia funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, prokurenta w spółkach kapitałowych prawa handlowego na pięć lat.

Natomiast główny księgowy spółki został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy, dostał też karę grzywny. Sąd przyjął, że ułatwił on Andrzejowi M. popełnienie szeregu przestępstw polegających na wyłudzaniu kredytów bankowych poprzez sporządzenie stwierdzających nieprawdę dokumentów niezbędnych do ich udzielenia. Wyrok jest nieprawomocny.

Proces dewelopera oskarżonego o oszustwo na 17 mln zł ruszył w listopadzie 2018 roku. Jak wynikało z ustaleń prokuratury, Andrzej M. był udziałowcem i prezesem zarządu spółki zajmującej się przygotowaniem i realizacją inwestycji budowlanych, w tym jednego z osiedli mieszkaniowych w Krzeszowicach.

Budowę osiedla rozpoczęto pod koniec 2007 r. Problemy z jej realizacją rozpoczęły się w 2008 r., ale w firmie nadal zawierano przedwstępne umowy sprzedaży mieszkań i pobierano wpłaty, zapewniając nabywców o dobrej kondycji spółki i nie informując ich o jej rzeczywistym stanie finansowym. Ostatecznie inwestycja nie została zakończona, pokrzywdzeni – mimo wypowiedzenia umów z powodu niewywiązania się inwestora z zobowiązań – nie otrzymali należnych im kwot, a egzekucje komornicze wobec spółki okazały się bezskuteczne.

Według ustaleń prokuratury w trakcie budowy osiedla, z uwagi na kłopoty w zapewnieniu finansowania inwestycji, deweloper wszedł w porozumienie ze znajomymi, w tym z jednym z pośredników kredytowych. Celem porozumienia było znalezienie fikcyjnych klientów, czyli osób, które w zamian za umówione wynagrodzenie i na podstawie nieprawdziwych dokumentów, miały uzyskać w bankach kredyty na zakup mieszkań w inwestycji dewelopera.

Osoby te rekrutowały się z kręgu rodziny, przyjaciół i znajomych. Najczęściej nie miały zdolności kredytowej, nigdzie nie pracowały lub też osiągały zbyt niskie wynagrodzenie. W związku z tym załatwiano im nierzetelne dokumenty w postaci zaświadczeń o zatrudnieniu i osiąganych dochodach, umów o pracę itp. Dokumenty te były następnie przedkładane razem z wnioskiem o kredyt w banku za pośrednictwem współpracującego z deweloperem pośrednika finansowego.

Po otrzymaniu kredytu tzw. podstawieni klienci otrzymywali od Andrzeja M. umówioną zaliczkę, najczęściej to była kwota od 2 tys. do 3 tys. zł, i obietnicę uzyskania dalszej kwoty w wysokości ok. 20 tys. zł w momencie, gdy wybudowane mieszkanie zostanie już sprzedane prawdziwemu klientowi.

Jednak wiosną 2009 roku generalny wykonawca zaprzestał wykonywania prac budowlanych z uwagi na niewywiązywanie się dewelopera z obowiązku zapłaty. Kolejne firmy podejmujące się dokończenia stanu surowego budowy także odstępowały od umów. Ostatecznie roboty budowlane ustały całkowicie w drugiej połowie 2010 roku.

Deweloper, poszukiwany europejskimi nakazami aresztowania w innych postępowaniach, został zatrzymany w listopadzie 2017 roku we Francji i sprowadzony do kraju, gdzie trafił do aresztu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"