Policjanci z Komisariatu IV Policji w Krakowie zatrzymali 35-letniego włamywacza. Mężczyzna podczas zatrzymania miał przy sobie skradzioną chwilę wcześniej biżuterię. Policjanci znaleźli przy nim także amfetaminę oraz marihuanę. Za popełnione przestępstwa może mu grozić do 15 lat więzienia, bo działał w warunkach recydywy.
Kryminalni z Komisariatu IV Policji w Krakowie tego samego dnia, patrolując jedną z ulic w okolicach krakowskich Błoń, zauważyli mężczyznę przypominającego rysopisem poszukiwanego mężczyznę. Policjanci natychmiast wylegitymowali 35-latka, który, jak się okazało, ukrywał w plecaku skradzioną biżuterię. Mężczyzna posiadał przy sobie także narkotyki w postaci amfetaminy i marihuany W związku z tym został on zatrzymany i przewieziony do pobliskiego komisariatu. 35-latek w trakcie przesłuchania przyznał się, że kilka godzin wcześniej to właśnie on włamał się i okradł jedno z mieszkań na Zwierzyńcu.
Mundurowi ustalili również, że tego samego dnia 35-latek włamał się do piwnicy jednej z krakowskich kamienic w centrum miasta i skradł rower górski o wartości ponad 1 tysiąca złotych. Udało się odzyskać skradziony towar, który finalnie powrócił do swojego właściciela.
Zatrzymanego 35-latka powiązano również z innymi kradzieżami, jakie miały miejsce na terenie Krakowa. Jedna z nich miała miejsce 13 maja w Śródmieściu, gdzie doszło do włamania do food trucka i pobliskiego hotelu. Sprawca ukradł stamtąd złotą biżuterię, portfel z gotówką i dokumentami oraz elektronikę powodując tym samym straty na blisko 35 tysięcy złotych. Kolejne zdarzenie, z którym miał związek mężczyzna, miało miejsce 19 maja br. Tutaj 35-latek uprzednio wyłamując drzwi, dostał się do mieszkania i zrabował dwa telefony, biżuterię oraz gotówkę powodując straty na blisko 2,5 tysiąca złotych.
Mężczyźnie przedstawiono zarzuty kradzieży z włamaniem, posiadania środków odurzających oraz niszczenia i ukrywania cudzych dokumentów. Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów, za które odpowie przed sądem. Policjanci odzyskali część skradzionych łupów, które 35-latek zastawiał w jednym z krakowskich lombardów.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej Kraków - Krowodrza w Krakowie, sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na 3 miesiące. Za popełnione przestępstwa 35-latkowi może grozić kara nawet do 15 lat więzienia, bo działał on w warunkach recydywy.