Od maja będzie można zwiedzać schron pod Szpitalem Żeromskiego w Krakowie. Podziemia były kiedyś punktem pomocy medycznej. Znajdowały się tam sale operacyjne, apteka i pomieszczenie dla psychicznie chorych.
Na magazynowych półkach są jeszcze mundury zlikwidowanej w 1973 roku "Powszechnej Samoobrony", czyli służby wojskowej. W szpitalnej aptece zachowały się natomiast szczelnie zalakowane buteleczki z krwią. Na razie w schronie trwa wielkie sprzątanie. Prace nadzoruje Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin".
"Miał w razie wybuchu konfliktu być punktem pierwszej pomocy medycznej czyli mówiąc potocznie miał być podziemnym szpitalem. W momencie zagrożenia do tego obiektu miał być zniesiony sprzęt medyczny, mieli zejść lekarze i pielęgniarki, tam mieli być przywożeni i opatrywani rani. W związku z tym przewidziano tam salę operacyjną czy kąpielisko odkażające" - mówił PAP Tomasz Mierzwa z Małopolskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Rawelin".
Dodał, że schron ten jest największym w Nowej Hucie – ma ok. 600 metrów kwadratowych. Są tam filtrowentylatornie oraz część wyposażenia np. umywalki z charakterystycznymi kranami, w których dopływ wody można zamknąć łokciem.
Stowarzyszenie Miłośników Historii "Rawelin" oprowadza turystów po schronach pod budynkami administracyjnymi dawnej Huty im. Lenina (potem Huty im. Sendzimira, a obecnie Arcelor Mittall); opiekuje się szczeliną przeciwlotniczą w Parku Krakowskim i schronem z czasów II wojny światowej – Regelbau 668 w podkrakowskiej Rudawie. Współpracuje także z podmiotami, które zajmują się fortami Twierdzy Kraków.
(RK, mat. prasowe, PAP/ew)