Przedstawiciele sanatoriów chcą usunięcia z nowego rozporządzenia zapisu o obowiązku nabywania surowców leczniczych do zabiegów tylko z terenu uzdrowisk. Jest to warunkiem ich refundacji. Interweniują w tej sprawie u prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.Taki wymóg obowiązuje od początku tego roku.
"Lista potencjalnych dostawców jest teraz dużo mniejsza a ceny surowców leczniczych są znacznie wyższe. Kilogram soli, który musieliśmy wykorzystać do tego zabiegu kosztował nas 3 złote, teraz musimy wydać 11 złotych " - argumentuje Bogdan Kałucki, dyrektor Sanatorium MSWiA w Krynicy Zdroju. Zdaniem Jana Golby, prezesa stowarzyszenia gmin uzdrowiskowych w Polsce taki zapis grozi monopolizacją rynku i likwidacją sanatoriów, których nie będzie stać na zakup danego surowca.
Na włosku wisi działalność choćby uzdrowiska w Krynicy Zdroju czy Ciechocinku. "Posypią się też zwolnienia" - tłumaczy Tomasz Wołowiec, zastępca burmistrza Krynicy Zdroju.
Dotychczas przedstawiciele sanatoriów mogli do swoich zabiegów kupować surowce lecznicze od dostawców z całej Polski, warunkiem było posiadanie certyfikatu Polskiego Zakładu Higieny i Ministerstwa Zdrowia oraz dobra jakość produktu.