Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd uniewinnił lekarzy Jerzego Ziobro. Zdaniem sądu nie było związku między ich działaniem a śmiercią pacjenta

Uniewinnieniem oskarżonych zakończył się w piątek wieczorem proces czwórki lekarzy, oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci Jerzego Ziobro – ojca ministra sprawiedliwości. Sąd uznał, że nie było związku między działaniami lekarzy, a śmiercią pacjenta.

 Sąd uniewinnił lekarzy Jerzego Ziobro. Zdaniem sądu nie było związku między ich działaniem a śmiercią pacjenta
Sędzia Agnieszka Pilarczyk ogłasza wyrok. fot: PAP/Stanisław Rozpędzik

Wyrok został ogłoszony w piątek po godz. 20; wcześniej tego dnia sąd zamknął przewód sądowy i wysłuchał głosów stron. Orzeczenie jest nieprawomocne; jego kosztami sąd obciążył Skarb Państwa. Żona Jerzego Ziobry Krystyna Kornicka-Ziobro już zapowiedziała apelację.

W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że zebrany materiał dowodowy - wiarygodny i miarodajny - nie daje podstaw do przyjęcia, że postępowanie oskarżonych nosiło cechy błędu medycznego, skutkującego narażeniem pokrzywdzonego na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

"Zebrane dowody nie dają podstaw do stwierdzenia, że istniał związek przyczynowo-skutkowy między działaniami oskarżonych a śmiercią Jerzego Ziobry. Natomiast zaistniałe w przebiegu leczenia komplikacje i powikłania zdrowotne należy uznać za niepowodzenie lecznicze, mieszczące się w granicach przyjętego ryzyka" – stwierdziła sędzia Agnieszka Pilarczyk w uzasadnieniu uniewinniającego orzeczenia.

Oskarżonymi byli: ówczesny kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef pracowni hemodynamiki, a obecnie szef II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.

Ojciec Zbigniewa Ziobry był leczony od 22 czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim UJ w Krakowie. Zmarł 2 lipca. Lekarzy oskarżono, że "pomimo ciążącego na nich szczególnego obowiązku opieki nad pacjentem (...) narażony on został na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, skutkiem czego pacjent 2 lipca 2006 r. zmarł". Zarzuty dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia - m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej (założenie stentów, w dodatku nieprawidłowych) zamiast operacji kardiochirurgicznej (wszczepienia by-passów), braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym.

Oskarżeni nie przyznali się do winy i w czasie procesu odmówili odpowiedzi na pytania oskarżycieli oraz ich pełnomocnika. W piątek nie było ich w sądzie.

Prokurator w mowie końcowej szczegółowo omówił proces leczenia, wskazując na – jego zdaniem – istotne nieprawidłowości w procesie leczenia pacjenta i zaistnienie błędu medycznego. Zastrzeżenia dotyczyły nieprawidłowej diagnozy i wyboru nieprawidłowego leczenia - m.in. przeprowadzenia zabiegu angioplastyki wieńcowej (założenie stentów) zamiast operacji kardiochirurgicznej (wszczepienia by-passów), braku konsultacji kardiochirurgicznej, nieprawidłowości w leczeniu farmakologicznym i nierozpoznania na czas zawału u pacjenta.

"Zebrane w sprawie dowody wskazują, że oskarżeni wyczerpali znamiona zarzucanych im czynów w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia pacjenta" - stwierdził prokurator i wniósł o uzupełnienie opisu zarzucanego im przestępstwa narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia - o stwierdzenie, że oskarżeni lekarze działali "w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu".

Wnioskowana przez prokuraturę kara dla Dariusza D. miała wynosić 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności, 20 tys. zł nawiązki na fundację, której celem jest wspieranie kardiologii i zakazu wykonywania zawodu na 5 lat. Dla oskarżonego Jacka D. prokurator wniósł o karę 2 lat więzienia w zawieszeniu na 5 lat, nawiązkę 15 tys. zł i zakaz wykonywania zawodu lekarza na 5 lat. Dla Andrzeja K. prokurator żądał kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, 20 tys. zł nawiązki i zakazu wykonywania zawodu na 5 lat. W przypadku oskarżonej Katarzyny S. prokurator domagał się 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 10 tys. zł nawiązki. W stosunku do wszystkich oskarżonych prokurator wnosił o kary grzywien i solidarne zobowiązanie do zapłaty kosztów i opłat sądowych.

Oskarżyciele posiłkowi i ich pełnomocnicy przyłączyli się do żądań prokuratora. Wnosili także o pozbawienie Katarzyny S. prawa wykonywania zawodu na rok. Krystyna Kornicka-Ziobro, żona zmarłego Jerzego Ziobry w gorzkich słowach mówiła o swej walce i tym, że negatywnie ocenia sąd.

Obrońcy wnosili o uniewinnienie oskarżonych, wskazując m.in. na brak związku miedzy zarzutami a działaniami oskarżonych. Z podaną przez prokuratora kwalifikacją prawną, dotyczącą "działania w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu", polemizował m.in. mec. Piotr Kardas, określając to mianem "nietrafnej konstrukcji". "Wydaje mi się to zupełnie nieprawdopodobne, by lekarz od pierwszego spotkania działał umyślnie z zamiarem narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo. To czyni z lekarza złoczyńcę i przekształca proces z procesu o błąd w sztuce w proces, w którym medycyna jest narzędziem" – wskazywał adwokat.

Oskarżyciele posiłkowi Krystyna Kornicka-Ziobro i Witold Ziobro opuścili sąd przed ogłoszeniem wyroku. W oświadczeniu nadesłanym PAP po wyroku, Kornicka-Ziobro napisała m.in. "wyrok, który pani sędzia Agnieszka Pilarczyk wydała w procesie lekarzy oskarżonych o to, że przyczynili się do śmierci mojego śp. Męża, zachwiał moją wiarą w sprawiedliwość sądów". "Ale dla mnie ten proces jeszcze się nie skończył. Będę składać apelację" - zadeklarowała.

Śledztwo w sprawie śmierci Jerzego Ziobro było dwukrotnie umarzane przez prokuraturę. W 2013 r. przed krakowskim sądem rozpoczął się proces z subsydiarnego aktu oskarżenia przeciwko czworgu lekarzom ze szpitala. Akt taki może wnieść pokrzywdzony w sprawach ściganych z oskarżenia publicznego w sytuacji, gdy dwukrotnie odmówi tego prokurator (po wykorzystaniu drogi zażalenia sądowego). Złożyła go Krystyna Kornicka-Ziobro, a przyłączyli się do niego synowie Witold i Zbigniew. Rodzina dołączyła inne opinie lekarskie, uzyskane przez nią w rożnych ośrodkach medycznych.

W wyniku przystąpienia do sprawy w 2016 r. zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej w Krakowie proces toczył się w trybie z oskarżenia publicznego, a oskarżyciele subsydiarni stali się oskarżycielami posiłkowymi.

Jest to kolejny proces w tej sprawie. Subsydiarny akt oskarżenia wpłynął do sądu w lipcu 2011 r. W lutym 2012 r. krakowski sąd rejonowy umorzył postępowanie. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy postanowienie o umorzeniu w stosunku do trojga lekarzy, sprawę czwartego skierował ponownie do sądu rejonowego. Z kasacją nadzwyczajną w tej sprawie na wniosek rodziny pacjenta wystąpił do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny. W marcu 2013 r. SN uznał, że sąd odwoławczy nie odniósł się do wszystkich argumentów podnoszonych przez rodzinę. Nakazał m.in. uzupełnienie opinii biegłych lub powołanie nowych biegłych. W rezultacie sprawa trafiła ponowie do sądu rejonowego.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"