Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd podtrzymał wyrok ws. śmiertelnego wypadku na przystanku

Sąd Apelacyjny w Krakowie podtrzymał we wtorek wyrok 12 lat więzienia dla Roberta C., który pod wpływem alkoholu wjechał autem w przystanek autobusowy w Kielcach. Zginęła jedna osoba, a cztery trafiły do szpitala. Wyrok jest prawomocny. Karę oskarżonemu na początku października wymierzył Sąd Okręgowy w Kielcach.

Sąd podtrzymał wyrok ws. śmiertelnego wypadku na przystanku
fot: M. Lasyk/ zdjęcie ilustracyjne

Do wypadku doszło w listopadzie 2017 r. Kierujący BMW 52-letni mieszkaniec Kielc zjechał w stronę zatoki autobusowej i uderzył w przystanek. W wypadku rannych zostało pięć osób. Jedna z nich, 77-letnia kobieta, w wyniku odniesionych obrażeń zmarła w szpitalu. Pierwsze badanie wykazało, że kierowca miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.

Mężczyzna usłyszał zarzuty "sprowadzenia w stanie nietrzeźwości katastrofy w ruchu lądowym z następstwem w postaci śmierci jednej osoby i kierowania pojazdem mechanicznym w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości".

Wobec Roberta C. sąd orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, zadośćuczynienie dla 10 poszkodowanych w kwocie od 2 do 10 tys. zł i wpłatę 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Apelację od wyroku złożył obrońca oskarżonego. W ocenie obrony okoliczności łagodzące nie zostały wystarczająco uwzględnione. Wskazywała ona również, że sąd pierwszej instancji nie uwzględnił w wystarczającym stopniu tego, że Robert C. nie był karany do momentu spowodowania wypadku, co w przypadku człowieka dojrzałego zasługuje na zauważenie.

Obrońca zwracał również uwagę na postawę oskarżonego po zdarzeniu – na to, że przepraszał on pokrzywdzonych i nie próbował zbiec z miejsca wypadku. Przypominał również o prywatnych problemach Roberta C. – rozwodzie i utracie pracy – które doprowadzić miały do depresji i uzależnienia od alkoholu. |Oskarżony nadużywał także leków. W ocenie obrony, gdyby podjęta została terapia, do przestępstwa by nie doszło.

Reprezentujący oskarżonego podkreślał także, że wina Roberta C. nie budzi wątpliwości, jednak zasługuje on na łagodniejszą karę. Argumentował także, że jeśli trafi on do więzienia na długie lata, zapłacenie zadośćuczynienia poszkodowanym nie będzie możliwe. Przypomniał także, że jego klient opiekował się starszą, schorowaną matką, która poprosiła w liście o zmniejszenie synowi wymiaru kary.

Argumenty obrony jednoznacznie odparła prokuratura, uznając, że zarówno okoliczności obciążające oskarżonego, jak i działające na jego korzyść, zostały przez sąd pierwszej instancji dobrze wyważone. Choć prokuratura domagała się jeszcze wyżej kary, wyrok uznała za sprawiedliwy i odpowiedni.

"Codziennie i o każdej godzinie żałuję tego, co się stało" – powiedział Robert C., zabierając głos w sądzie. Przeprosił bliskich ofiar, a także swoją matkę i syna. Podkreślał, że żałuje tego, co zrobił, oraz że "nie poradził sobie z własnym życiem". Sąd poprosił z kolei o najłagodniejszy wymiar kary.

Ten z kolei nie przychylił się do prośby obrony oraz Roberta C. i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Wskazywał przy tym na bardzo obciążające oskarżonego okoliczności. Przypomniał, że Robert C. wsiadł za kierownicę w stanie znacznej nietrzeźwości, a także prowadził w sposób bardzo niebezpieczny, jadąc bardzo szybko w terenie zabudowanym.

To, że nie było więcej ofiar tego zdarzenia – zdaniem sądu – nie jest zasługą oskarżonego, ale jedynie tego, że jego auto zatrzymało się na przystanku, na który wjechało. Ponadto oskarżony znał szkodliwe działanie leków, które przyjmował. Zdaniem sądu nie ma zatem podstaw do złagodzenia kary, mimo że jest ona surowa – jak podkreślono – zbliżona do kary za zabójstwo.

Wyrok jest prawomocny.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"