Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sąd bada apelacje skazanych ws. Polmozbytu

Krakowski Sąd Okręgowy w wydziale odwoławczym bada apelacje oskarżonych, obrońców i prokuratora od wyroku w sprawie nieprawidłowości w krakowskim Polmozbycie. Na sprawę wyznaczono trzy terminy rozpraw.

W procesie nieprawomocnie skazani zostali m.in. dwaj krakowscy biznesmeni Paweł Rey i Lech Jeziorny, uważani za pierwowzór bohaterów filmu "Układ zamknięty", zrealizowanego przez Ryszarda Bugajskiego. Obaj oskarżeni w toku procesu zezwolili mediom na podawanie ich nazwisk.

Apelacje od wyroku złożyli niektórzy oskarżeni i ich obrońcy, w tym Reya i Jeziornego, oraz oskarżyciel posiłkowy i prokurator, który domaga się surowszych kar. Wyrok zapadnie prawdopodobnie 23 lutego.

Proces w tej sprawie rozpoczął się w marcu 2006 r. Początkowo akt oskarżenia zawierał zarzuty wobec 16 osób, jednak sześć z nich przyznało się do winy i złożyło wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Wśród pozostałych 10 oskarżonych znaleźli się członkowie władz spółki Polmozbyt i spółek córek z różnych lat funkcjonowania; w tym Jeziorny i Rey. W toku procesu zmarł Witold Sz., którego prokuratura uważała za jednego z głównych organizatorów procederu. Postępowanie przeciw niemu umorzono.

Jak podawała prokuratura, na trop nieprawidłowości w Polmozbycie wpadli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Ich podejrzenia potwierdziła kontrola skarbowa. W toku postępowania śledztwo rozszerzono o wątek nieprawidłowości w Krakowskich Zakładach Mięsnych, ale śledztwo w tej sprawie umorzono.

Wyrok zapadł w listopadzie 2013 roku. Obaj biznesmeni zostali uznani przez sąd za winnych wyprowadzenia z Polmozbytu za pośrednictwem innych spółek ponad 15 mln zł oraz działania na szkodę innej spółki w wysokości 1,3 mln zł. Sąd uznał, że działali w ramach precyzyjnie zaplanowanej operacji, której głównym beneficjentem miał być nieżyjący już Witold Sz.

Lech Jeziorny został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i 156 tys. zł grzywny; na mocy wyroku ma też częściowo naprawić szkodę Polmozbytowi w wysokości 40 tys. zł. Paweł Rey usłyszał wyrok jednego roku i ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i 90 tys. zł grzywny. Musi też zwrócić Polmozbytowi 30 tys. zł. Obaj oskarżeni otrzymali zakaz pełnienia funkcji w zarządach i radach nadzorczych spółek przez 4 lata. Na poczet grzywien i zakazu sąd zaliczył im okres pozbawienia wolności.

Za winnych pomocnictwa sąd uznał oskarżonych: Tomasza A. (rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 10 tys. zł grzywny); Tadeusza O. (10 tys. zł grzywny) i Bogdana M. (5 tys. zł grzywny). Za usiłowanie ukrycia pochodzących z przestępstwa akcji Polmozbytu Grzegorz N. skazany został na 8 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i 5 tys. zł grzywny. Sąd orzekł jednocześnie przepadek na rzecz Polmozbytu ponad 500 tys. akcji tej spółki. Sprawę jednego z oskarżonych umorzył, a dwoje oskarżonych uniewinnił. Od części zarzutów uniewinnił też innych oskarżonych.

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że wymierzając niskie kary pozbawienia wolności przeniósł ciężar kar na stronę finansową, i że uwzględnił długość postępowania i skutki, jakich doznali oskarżeni. Stwierdził także, że analizując działanie oskarżonych w sprawie Krakowskich Zakładów Mięsnych nie podzielił wniosków prokuratury, która umorzyła postępowanie w tamtej sprawie.

Biznesmeni w wypowiedziach medialnych obwiniali urząd skarbowy i prokuraturę o zniszczenie KZM, firmy o ponad 100-letniej tradycji. Ich zdaniem zarówno w przypadku Krakowskich Zakładów Mięsnych, jak i Polmozbytu, prokuratura nie rozumiała mechanizmów gospodarczych, a przede wszystkim zasad tzw. wykupu menedżerskiego, który miał służyć naprawie firm. Z tymi argumentami nie zgodził się sąd pierwszej instancji.

Historia krakowskich przedsiębiorców stała się kanwą filmu "Układ zamknięty", zrealizowanego przez Ryszarda Bugajskiego. Jak mówił reżyser, film nie opowiada o konkretnej sprawie i "żadna z postaci nie jest dokładnym odwzorowaniem rzeczywistych bohaterów tej historii, jednak prawda o tych zdarzeniach została zachowana".

PAP, jgk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"