Jeżeli chodzi o wstępne wyniki, to biegli wskazali, że przyczyną śmierci kobiety było wychłodzenie organizmu. W toku sekcji nie ujawniono złamania kończyny, o której wcześnie była mowa - wyjaśnia Janusz Kowalski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
60-latka wracała do domu w piątek 12 stycznia z placu targowego Tomex. O godzinie 17 telefonicznie skontaktował się z nią mąż, który miał uzyskać informację, że złamała nogę, ale kobieta nie podała lokalizacji, w jakiej się znajduje. Następnego dnia około godziny 14 krakowska policja znalazła ciało zaginionej.
Posłuchaj wypowiedzi
Prokuratura bada zasadność i sprawność działań, podejmowanych przez policję, chodzi o akcję poszukiwawczą. Jest to oddzielny wątek tego postępowania, który też jest prowadzony i analizowany przez prokuratora.
Jak dodaje Janusz Kowalski, sekcję przeprowadzono w związku z wszczęciem śledztwa o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Posłuchaj wypowiedzi
W tej sprawie tak naprawdę wszystko się dopiero rozpoczęło. Prokurator będzie musiał przesłuchać wszystkie osoby, posiadające wiedzę na ten temat zarówno z grona osób najbliższych dla zmarłej jak i członków jej rodziny. Musi on uzyskać wszystkie niezbędne ekspertyzy, które pozwolą na dokonanie szczegółowych ustaleń stanu faktycznego i tego, co tak naprawdę stało się tego dnia i doprowadziło do śmierci kobiety.