TPN po raz drugi usunął krzyż z Rysów. Stalowa konstrukcja stała na najwyższym szczycie polskich Tatr przez kilka tygodni. Znalazła się tam bez zgody leśników.
Stalowy krzyż z Rysów został zdjęty przez pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego. Nie wiadomo, kto go tam postawił. Wiadomo za to, że nie było na to zgody ani Parku, ani parafii w Małem Cichem, która obejmuje tę część Tatr. Na polecenie TPN krzyż został z Rysów usunięty. Powodów dla których park zdecydował się na ten krok było kilka. Stalowa konstrukcja została źle zamocowana i w każdej chwili mogła runąć w dół i kogoś zabić. Latem z kolei krzyż na szczycie ściągałby pioruny i narażał na śmiertelne niebezpieczeństwo tych, którzy znajdą się na Rysach.
To już drugi przypadek w ostatnich latach gdy ktoś stawia samowolnie krzyż na szczycie Rysów. Poprzedni miał upamiętniać stulecie powstania TOPR, ale jego ustawienia nikt nie uzgadniał ani z tą organizacją, ani z dyrekcją parku narodowego. Nie wiadomo kto ustawia krzyże na Rysach i czy jest to ciągle ta sama osoba. Ten obecny usunięty właśnie przez TPN, zostanie poświęcony i ustawiony przy kościółku na Wiktorówkach koło Rusinowej Polany.
(Przemek Bolechowski/jg)