Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ruszył proces w sprawie mobbingu w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym

Zakończyła się pierwsza rozprawa w procesie przeciwko Marcie S. To jedna z kierowniczek Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, która miała dopuszczać się mobbingu. Prokuratura postawiła jej zarzuty naruszania praw pracowniczych i znęcania się nad podwładnymi. Poszkodowanych jest 7 osób. Oskarżona nie przyznaje się do winy. Odmówiła też składania wyjaśnień.

Ruszył proces w sprawie mobbingu w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym
fot: M. Lasyk/ zdjęcie ilustracyjne

Marta S. zapowiedziała, że będzie odpowiadać tylko na pytania swoich obrońców. Podtrzymała jednak wyjaśnienia, które złożyła wcześniej w prokuraturze. W nich zaznaczyła, że nie naruszała praw swoich podwładnych, nigdy nie krzyczała i nie poniżała pracowników. Przeciwnie, robiła "wszystko, aby pracowało im się lepiej". Podkreślała też, że dodatki finansowe i premie były odbierane tylko w uzasadnionych przypadkach, m.in. palenia papierosów w dyżurce czy za brak właściwego obuwia. Nadmieniła też, że oskarżenia pracowników są niesprawiedliwe i czuje się upokorzona.

Pierwsi pokrzywdzeni mają składać zeznania na następnej rozprawie. "W ocenie moich mocodawców doszło do naruszenia ich godności i stworzenia wobec nich wrogiej atmosfery pracy. To ma negatywny wydźwięk nie tylko osobisty, ale i społeczny. Mówimy o osobach, których zadaniem jest ratowanie życia i zdrowia ludzkiego" - mówi adwokat Andrzej Bigaj, który reprezentuje większość pokrzywdzonych.

Po rozprawie pokrzywdzeni wyrażali nadzieję, że sąd rozstrzygnie tę sprawę w sposób rzetelny. "W naszym odczuciu wielokrotnie dochodziło do sytuacji, których nie powinno być. Wiele razy czuliśmy strach, idąc do pracy. Dziś niektórzy z nas nie pracują już w pogotowiu, albo zmienili stację, aby nie mieć kontaktu z kierowniczką - mówił jeden z ratowników Adrian Stanisz.

Z ustaleń prokuratury wynika, że zachowanie kierowniczki miało przyczyniać się do obniżenia u pracowników poczucia własnej wartości. Opinie biegłych psychologów wskazywały na doznanie przez pracowników uszczerbku na zdrowiu.

Sprawa mobbingu dotyczy sytuacji, do których dochodziło od maja 2015 roku do sierpnia 2017 roku. W 2015 roku Marta S. została kierowniczką zespołów wyjazdowych. Od tamtego czasu pracownicy wielokrotnie skarżyli się na złe traktowanie. Twierdzili, że nie są w stanie spokojnie pracować, są zastraszani.

- To wszystko się kumulowało. Pani kierownik dyskredytowała nasze wykształcenie, używała wulgaryzmów, obniżała nasze poczucie własnej wartości. Była w stanie doprowadzić do płaczu panią doktor, która ma 40 lat stażu - mówił Radiu Kraków jeden z ówczesnych pracowników Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.

Ratownicy postanowili nagrać wypowiedzi swojej przełożonej. Na taśmach, do których dotarło Radio Kraków, można usłyszeć m.in. takie wypowiedzi:
[ZAPIS FRAGMENTU NAGRANIA] "...wypunktuj go. Zobacz co on tam ma w obowiązkach i wypunktuj go. Jak mu, k..., nie dopieczemy teraz, to kiedy? On musi się stać taki mały przy nas, zależny od nas, rozumiesz?", "Mówię Ci, niektórych chwyciłabym za bety i poszarpała, żeby przejrzeli trochę w tym mózgu i na oczy, bo mnie aż gotuje..."

Przedstawiciele pogotowia mówili wówczas, że nagrane wypowiedzi nie dowodzą, że dochodzi do mobbingu, bo była to prywatna rozmowa między jedną kierowniczką a drugą. 

W wyjaśnienie sprawy zaangażował się także Urząd Marszałkowski, któremu podlega KPR. Do ówczesnego marszałka województwa wpływały anonimowe skargi na kierowniczkę Martę S. Urzędnicy rozdali około 200 ankiet pracownikom i sprawdzili przestrzeganie procedur. Stwierdzili, że nie dochodziło do nieprawidłowości. 

Oskarżona Marta S. nie chciaław poniedziałek rozmawiać z mediami. Cały czas pracuje na stanowisku kierowniczym w KPR. Przedstawicielka Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, ze względu na toczący się proces, sprawy nie komentuje.
 

(Teresa Gut/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"